W kolonii karnej, w której zmarł Witold Aszurak, przeprowadzono kontrolę

Inspektorzy białoruskiego Ministerstwa Sprawiedliwości “nie otrzymali skarg” na warunki panujące w więzieniu.

Jak poinformował białoruski resort sprawiedliwości 24 czerwca w Kolonii Karnej nr 17 w Szkłowie odbyła się kontrola. Inspektorzy rozmawiali z więźniami i dali im do wypełnienia ankiety.

– Skarg od osadzonych nie otrzymano – czytamy w sprawozdaniu na stronie Ministerstwa Sprawidliwości.

Nieprzytomny Witold Aszurak na podłodze celi. Źródło: Komitet Śledczy Białorusi

Inspektorzy zalecają w nim władzom kolonii karnej zwrócić szczególną uwagę na:

  • pracę psychologów z osadzonymi.
  • kształtowanie postaw zgodnych z prawem,
  • utrwalanie korzystnych więzi społecznych,
  • zapobieganie recydywie,
  • zaciekawienie osadzonych zdobywaniem wykształcenia.

Zmarł na serce czy wskutek „urazu twarzy”? Komitet Śledczy ogłasza nową przyczynę śmierci więźnia politycznego WIDEO 18+

Więzień polityczny Witold Aszurak, aktywista z Brzozówki pod Lidą, lokalny lider opozycji przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki zmarł w kolonii karnej 21 maja w wieku 50 lat. Początkowo władze poinformowały o “śmierci w wyniku zatrzymania akcji serca”, potem okazało się, że przyczyną zgonu był uraz twarzy. Na udostępnionym przez Komitet Śledczy nagraniu z monitoringu widać, jak więzień zatacza się i dwukrotnie upada, raniąc się w głowę. Śledczy podkreślili, że jego głowa została opatrzona przez strażnika, a więc udzielono mu pomocy medycznej. Nie wyjaśniono jednak, dlaczego więzień polityczny zasłabł.

„Mamo, dobrze mnie wychowałaś!” Ostatni list Witolda Aszurka do matki przed śmiercią w więzieniu

Z jego listów wynika, że w Kolonii Karnej nr 17 w Szkłowie przetrzymywani są głównie więźniowie polityczni, przez których jest szanowany i lubiany. 50-latek nie skarżył się na stan swojego zdrowia i liczył na spotkanie z rodziną na wolności. Krewni Witolda Aszurka nie zdecydowali się na sekcję zwłok, twierdząc, że państwowy ekspert medycyny sądowej i tak nie ujawni prawdziwej przyczyny zgonu.

Według byłego wieloletniego więźnia politycznego Michaiła Żamczużnego przyczyną śmierci wielu osadzonych jest niski poziom więziennej służby zdrowia połączony ze złą dietą i obowiązkiem wyniszczającej pracy. Według niego lekarze są też częścią aparatu represji.

Lekarze w pagonach: w czyje ręce trafiają chorzy więźniowie polityczni na Białorusi

pj/belsat.eu wg Radio Swaboda

Wiadomości