Białorusini zapowiadają bojkot piłki „do zwycięstwa narodu”

Kibice Dynama Brześć. Zdjęcie: brestfans98/instagram

Kibice Dynama Brześć i Niemna Grodno zapowiedzieli, że nie wyjdą na trybuny, dopóki w kraju nie zakończą się represje polityczne.

O bojkocie nowego sezonu poinformowało w sieciach społecznościowych oficjalne konto kibiców Dynama Brześć.

– Drodzy przyjaciele! Choć to trudna decyzja, w przeddzień rozpoczęcia sezonu musimy oświadczyć, że w obecnej sytuacji nie możemy wrócić na trybuny. Uważamy, że byłoby to bluźnierstwo wobec prześladowanych przez ostatnie pół roku chłopców z naszego klubu i innych ruchów kibicowskich w kraju. Nasze myśli są z zabitymi i rannymi za swoją postawę obywatelską oraz ich rodzinami. Liczymy na zrozumienie ze strony drużyny. Pamiętajcie, nie odwróciliśmy się od Dynama i zawsze jesteśmy obok – oświadczył fanklub.

Zastrzelony w sierpniu przez funkcjonariuszy demonstrant uznany za winnego. Świadek zabójstwa trafił do kolonii karnej

Na stronie Belultras.by pojawiła się informacja, że także kibice Niemna Grodno będą bojkotować nowy sezon piłkarski.

– Przed startem nowego sezonu piłkarskiego chcemy jeszcze raz przypomnieć: nie będzie nas na meczach aż do ostatecznego zwycięstwa narodu! Życzymy wam dużo cierpliwości! Niech żyje Białoruś! – piszą kibice z Grodna.

Swoje poparcie dla reżimu Alaksandra Łukaszenki zadeklarowali trenerzy Niemna Grodno.

Wcześniej swoje poparcie dla protestów wyrazili m.in. zawodnicy Krumkaczy Mińsk (których piłkarzy OMON skatował podczas protestów) i FK Mołodeczno (którego kibic zginął w niewyjaśnionych okolicznościach). Setki białoruskich sportowców podpisały list otwarty wzywający reżim do zaprzestania represji. Wielu z nich straciło za to miejsce w reprezentacji i stypendia. Prześladowanym zawodnikom pomaga Fundacja Sportowej Solidarności – założona na Litwie przez białoruskich sportowców i działaczy zmuszonych do ucieczki z kraju.

Łukaszenka oddał synowi komitet olimpijski

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości