Ekspert: wybory do rosyjskiej Dumy testem przedłużenia władzy Putina

Mieszkańcy tzw. Donieckiej Republiki Ludowej wybierają się na głosowanie w punkcie wyborczym w obwodzie rostowskim Rosji. Zdj. Aleksandr Jermoczenko/Reuters/Forum

Wybory parlamentarne w Rosji były dla władz ważne ze względu na możliwość przetestowania sposobów mobilizacji elektoratu i technologii związanych z wyborami na niespełna trzy lata przed rokiem 2024, gdy odbędą się wybory prezydenckie – oświadczyli eksperci w rozmowach z PAP.

Zdaniem Andrieja Kolesnikowa, eksperta moskiewskiego ośrodka Carnegie, wybory parlamentarne – choć z przewidywalnymi wynikami – są władzom potrzebne.

– Rządzący od czasu do czasu muszą pokazywać, że ta większość, która głosuje na władzę wciąż jeszcze jest większością – i wciąż jeszcze głosuje – powiedział ekspert w rozmowie z PAP.

Według niego dla władz istotne jest tworzenie wrażenia, że są popierane przez większą część społeczeństwa.

Wybory do Dumy Państwowej: 324 mandaty dla Jednej Rosji

Wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu, były – zdaniem Kolesnikowa – istotne również dlatego, że stanowiły test opinii publicznej.

– Władze testują przy tej okazji technologie wypaczania tej opinii i wypaczania wyrażenia woli (wyborców) – powiedział politolog.

Kolesnikow przekonuje, że podczas minionych wyborów stosowano technologie zmuszania środkami administracyjnymi do głosowania tych osób, które są zależne od państwa. Chodzi głównie o pracowników sfery budżetowej.

– Takich obywateli jest coraz więcej, bo państwo coraz silniej obecne jest w gospodarce” – zauważa ekspert. – Technologia mobilizacji też powinna być jakoś przećwiczona i w istocie, jest to przygotowanie do następnych wyborów – prezydenckich – dodał.

Władimir Putin głosuje w wyborach lokalnych w Moskwie w 2017 r. Zdj. Kremli.ru

Wybory prezydenckie odbędą się w Rosji w 2024 roku. Dobiegnie wówczas końca obecna kadencja Władimira Putina, rządzącego Rosją od 2000 roku – kolejno na stanowisku prezydenta, potem premiera i znów prezydenta.

Na mocy znowelizowanej w zeszłym roku konstytucji Putin w 2024 roku znów będzie miał prawo ubiegania się o fotel prezydencki. Nowelizacja usunęła bowiem ograniczenia kadencji dla osób, które w przeszłości pełniły ten urząd. Krytycy władz uważają, że zmiany w konstytucji przeprowadzono wyłącznie po to, by umożliwić Putinowi ponowne kandydowanie.

Z Putinem na zawsze

Kolesnikow nie wątpi, że w 2024 roku dojdzie do wyborów prezydenckich. Jak tłumaczy, „władzy typu autorytarnego wybory także są potrzebne, nawet bardziej niż władzom demokratycznym”.

– Choć na takich wyborach nie dochodzi do zmiany władzy i nie ma realnej konkurencji, to dokonuje się ponowne potwierdzenie, iż pierwsza osoba w państwie jest wciąż jeszcze silna i gotowa rządzić dalej – tłumaczy ekspert.

To także potwierdzenie, że owa pierwsza osoba w państwie wciąż cieszy się poparciem większości.

– Inna sprawa, że tę większość trzeba umieć mobilizować w takich sytuacjach, jak wybory. Władze właśnie do tego się przygotowują, między innymi przypuszczając, że mobilizacja być może okaże się nie bardzo skuteczna – tłumaczy Kolesnikow. – Gdyby więc ta mobilizacja nie okazała się wystarczająco efektywna, przydadzą się się pewne narzędzia falsyfikatorskie.

Zmienili nazwiska i wygląd, by odebrać głosy opozycyjnemu kandydatowi w Petersburgu

W tym kontekście ekspert zwrócił uwagę na głosowanie elektroniczne zastosowane w tym roku po raz pierwszy w wyborach do Dumy i zakończone wielkimi kontrowersjami wokół wyników głosowania online w Moskwie.

– Teoretycznie powinien być to czyste narzędzie głosowania, ale widzimy, że zostało użyte bynajmniej nie w czysty sposób – powiedział Kolesnikow.

W Moskwie głosy oddane drogą elektroniczną zadecydowały o wygranej kandydatów rządzącej partii Jedna Rosja, choć do czasu przeliczenia głosów online kandydaci ci przegrywali z reprezentantami partii komunistycznej.

Moskwa: komuniści protestowali przeciwko wynikom wyborów

Politolog Michaił Winogradow wskazał w rozmowie z PAP, że wybory parlamentarne nastąpiły w czasie, gdy władze Rosji mają bardzo niskie notowania.

– Niemniej, władzom udało się dość łatwo potwierdzić swój mandat – ocenił.

Ekspert zastrzegł jednak, że jeśli w wyborach „nie wypuszczona została para”, tj. niezadowolenie społeczne, to może się ono nadal gromadzić i stanowi to pewne ryzyko.

– Na razie dominującym nastrojem w społeczeństwie jest apatia, bierność i słabe zainteresowanie polityką – twierdzi Winogradow.

Ekspert zastrzega, że nie wiadomo, jak długo apatia będzie trwać i w jakie nastroje się przerodzi.

Zdaniem Kolesnikowa działania represyjne wobec opozycji antykremlowskiej, które władze wszczęły przed wyborami, będą trwać nadal. Wybory były jedynie pretekstem do takiej polityki – uważa ekspert Carnegie.

Opozycja w wyniku działań władz jest zdezorganizowana – dodaje – a jej zwolennicy utracili morale.

– Protesty na razie nie są możliwe, nie przynoszą one rezultatów i dla wielu osób są po prostu niebezpieczne – powiedział Kolesnikow.

Wybory, wybory i po wyborach… W rosyjskiej Dumie Państwowej bez zmian

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości