Grodno: zatrzymana prezes Związku Polaków na Białorusi

Zdążyła o tym powiadomić sama Andżelika Borys.

Prezes ZPB Andżelika Borys. Zdj. belsat.eu

Prezes nieuznawanego przez władze w Mińsku ZPB napisała o tym przed 19:00 (17:00 czasu polskiego) w swoim profilu na Facebooku.

– Jadę na komendę dzielnicy Leninowskiej – poinformowała.

Źródło: Andżelika Borys/ Facebook

Działacz ZPB i dziennikarz Andrzej Poczobut powiedział korespondentom belsat.eu, że szefową Związku zabrano z jej mieszkania. Bliższe okoliczności oraz stawiane jej zarzuty nie były początkowo znane. Jak poinformował przed wieczorem powołujący się na wiceprezesa ZPB Marka Zaniewskiego portal Znad Niemna, „nie wiadomo za co została zatrzymana szefowa największej polskiej organizacji na Białorusi, a jej koledzy wybierają się na komisariat, żeby śledzić sytuację na bieżąco”.

Po godzinie 20:00 czasu mińskiego Związek Polaków na Białorusi poinformował, że Andżelika Borys jest przesłuchiwana, a na komendę milicji przyjechał jej adwokat.

– Jesteśmy obecnie w kilka osób pod komendą milicji i próbujemy dowiedzieć się, czego dotyczy zatrzymanie, ale na razie bezskutecznie – powiedział Andrzej Pisalnik z ZPB.

W sprawie prezes Borys interweniował też polski konsul w Grodnie Andrzej Raczkowski. Naczelnik milicji powiedział mu, że udzieli mu więcej informacji po godzinie 22:00 – przekazał ZPB.

– Polskie placówki dyplomatyczne na Białorusi wyjaśniają sytuację i starają się okazać pomoc zatrzymanej Borys – poinformowała PAP ambasada RP.

O godzinie 21:00 czasu białoruskiego Andrzej Poczobut napisał na Twitterze, że OMON przegonił działaczy sprzed komisariatu. Na miejscu pozwolono czekać jedynie rodzinie zatrzymanej. Do budynku wpuszczono prawnika Andżeliki Borys, ale nie pozwolono mu się spotkać z prezes ZPB.

Po godzinie 22:00 Andrzej Poczobut przekazał, że Andżelika Borys pozostanie w areszcie do procesu. Zarzuty dotyczą organizacji tradycyjnego jarmarku kaziukowego w Grodnie, który władze Białorusi uznały za nielegalne zgromadzenie. Jak dodał, liderce Związku Polaków na Białorusi grozi kara grzywny lub do 15 dni aresztu.

Konsula Andrzeja Raczkowskiego nie wpuszczono do zatrzymanej i nie poinformowano go o zarzutach. Zapewniono go jednak, że Borys będzie mogła spotkać się z adwokatem.

Andżelika Borys ponownie przewodniczącą Związku Polaków na Białorusi

Już niebawem po pierwszej informacji o zatrzymaniu podanej przez samą Borys, temat ten podjął kanał „Grodnienskije Sliwy” w Telegramie, publikujący kontrolowane przecieki z tamtejszych struktur MSW. Podano w nim, że „nieformalną przywódczynię” grodzieńskich Polaków zatrzymano w ramach postępowania z artykułu kodeksu wykroczeń. Już wtedy stwierdzono, że powodem jego wszczęcia miał być udział pani prezes w „niedozwolonych przez władze Kaziukach”.

Autorzy wpisu twierdzą też, że władze „ostrzegały Borys przed konsekwencjami” udziału w nielegalnym zgromadzeniu, ale „pani Andżelika nie chciała nawiązać kontaktu”.

– W wyniku najpierw swoją posadę stracił konsul w Grodnie [prawdopodobnie chodzi o nie o utratę stanowiska, ale o wydalenie konsula generalnego Jarosława Książka z Białorusi – belsat.eu], a teraz nadeszła kolej na samą mącicielkę – czytamy w kanale „Grodnienskije Sliwy”.

48 godzin na wyjazd. Białoruś wydala polskich konsulów z Grodna

Jego autorzy twierdzą też, że posiadają nagrania, z których ma wynikać jak przedstawiciel grodzieńskich władz namawia Borys, aby „nie dzieliła Polaków i przeprowadziła imprezę „w ramach prawa”.

„Po prostu przyszła kolej na nas”. Szefowa Związku Polaków o najnowszych represjach władz WIDEO

W podobny sposób 12 marca zjawiły się informacje o zatrzymaniu dyrektorki polskiej szkoły społecznej z Brześcia Anny Paniszewej. Nagranie milicyjnej akcji oraz Paniszewej, która w kajdankach na rękach domagała się spotkania z prokuratorem jako pierwszy ujawnił w swoim kanale w Telegramie jeden z programów państwowej telewizji białoruskiej. Wkrótce ukazał się w nim cały reportaż poświęcony działalności organizacji polskich, w którym wykorzystano m.in. materiały uzyskane z podsłuchów.

Białoruska TV państwowa uderza podsłuchami w Związek Polaków na Białorusi

Kadrom polskiej szkoły społecznej w Brześciu Komitet Śledczy zarzucił „heroizację zbrodniarzy wojennych” – w szkole odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przeciwko nauczycielom wszczęto sprawę karną z artykułu o propagowaniu nienawiści na tle narodowościowym.

W związku z nią białoruska Prokuratura Generalna poleciła przepowadzenie kontroli we wszystkich polskich szkołach w kraju. Duża część z nich została założona przez nieuznawany przez władze ZPB. W ubiegłym tygodniu Andżelika Borys informowała Biełsat o wizytach prokuratorów w kolejnych podległych jej placówkach. Według niej, nauczyciele i rodzice uczniów będą teraz wzywani na przesłuchania, by służby mogły wykazać się gorliwością.

Borys: prokuratura będzie przesłuchiwać polskich nauczycieli z Lidy

cez,pj/belsat.eu

Wiadomości