Białoruski parlament uchwalił szereg represyjnych ustaw

Sesja Rady Republiki. Mińsk, 21.04.2021 r. Zdjęcie: BiełTA

Rada Republiki przyjęła dziś pakiet ustaw, które poważnie ograniczają wolność zgromadzeń, wolność słowa i rozszerzają pojęcie “ekstremisty” na pokojowo działających przeciwników reżimu.

Cytowany przez państwową agencję informacyjną BiełTA prokurator generalny Andrej Szwed przekazał, że deputowani wyższej izby parlamentu uchwalili dziś nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu ekstremizmowi.

– Zawiera ona środki charakteru profilaktycznego, ostrzegawczego i karnego – powiedział prokurator generalny.

Zakłada ona m.in. przyspieszony tryb rozpatrywania spraw sądowych przeciwko organizacjom podejrzanym o ekstremizm, a także szybsze uznawanie produktów medialnych i symboli za materiały ekstremistyczne. Milicja i inne organy MSW otrzymają też dodatkowe narzędzia do walki z ekstremizmem.

W praktyce za “ekstremistów” uznawani są opozycjoniści, “materiały ekstremistyczne” to źródła krytykujące władzę lub wyjawiające jej tajemnice, a symbole ekstremistyczne to nieuznawane przez reżim symbole narodowe Białorusinów.

Popularny kanał w Telegramie uznano za ekstremistyczny. Jego twórca prawie od roku siedzi w areszcie

Rada Republiki przyjęła też ustawę o niedopuszczalności rehabilitacji nazizmu.

– Naszym świętym obowiązkiem, związanym z zapewnieniem bezpieczeństwa publicznego i stabilności naszego społeczeństwa, jest wyrwanie z korzeniami wszelkich przejawów nazizmu, a tym bardziej rehabilitacji zbrodniarzy nazistowskich.

Pod koniec marca Prokuratura Generalna wszczęła sprawę karną przeciwko władzom Związku Polaków na Białorusi. Organizacji zarzucono rehabilitację nazizmu poprzez organizację wydarzeń poświęconych podziemiu antysowieciemu na Grodzieńszczyźnie. Władze Białorusi uważają Armię Krajową i “żołnierzy wyklętych” za nazistowskich kolaborantów.

Białoruska prokuratura będzie szukała zbrodniarzy wojennych w Polsce i na Litwie

Deputowani zaakceptowali też projekt ustawy “O zgromadzeniach masowych na Białorusi”. Zakłada ona, że na każde zgromadzenie zgodę wydać muszą władze lokalne, a organizator nie może wcześniej podawać do informacji publicznej miejsca i godziny rozpoczęcia akcji.

Nowe prawo zakazuje też relacjonowania nielegalnych zgromadzeń na żywo. Oznacza to w praktyce, że dziennikarze relacjonujący protesty będą łamać prawo.

Władze Białorusi zabronią relacjonowania protestów

Znowelizowana została także ustawa medialna.

– Zmiany miały na celu zlikwidowanie tych kruczków prawnych, z których korzystali nasi nieuczciwi koledzy – powiedział o nielicznych wolnych mediach minister informacji Uładzimir Piarcou.

Ustawa przewiduje m.in. blokowanie portali, na których pojawiły się “treści ekstremistyczne” lub “zagrażające bezpieczeństwu narodowemu”. Blokada będzie nakładana decyzją Ministerstwa Informacji lub Rady Bezpieczeństwa, bez wyroku sądowego.

Nowe prawo zakazuje także publikowania wyników badań opinii społecznej dotyczących sytuacji politycznej w kraju. Zakazane będą takie tematy jak: referenda, wybory prezydenckie i parlamentarne. Jeśli dane te zostaną uznane za tajne, ich ujawnienie będzie karane.

Ministerstwo Informacji będzie też mogło bez wyroku sądowego odbierać mediom status “środka masowej informacji”. Pozwala on m.in. na legalną pracę podczas wydarzeń publicznych. Większość mediów niezależnych już została go pozbawiona.

Białoruś: nowa ustawa uciszy „ekstremistyczne” media

Rada Republiki przyjęła także nowelizację ustawy o ochronie sędziów, funkcjonariuszy i urzędników. Zgodnie z nowymi przepisami każda osoba, która czuje się zagrożona, może teraz złożyć na milicji wniosek o ochronę.

– Dla jednych wystarczająca będzie zmiana miejsca zamieszkania i pracy, a inni będą musieli zmienić wygląd – skomentował ustawę minister spraw wewnętrznych Iwan Kubrakou.

Wcześniej niezależne media informowały, że prosić o zmianę tożsamości będą mogli m.in. propagandyści państwowej TV.

Nowe ustawy wejdą w życie po podpisaniu ich przez rządzącego krajem. Białoruski parlament nie jest demokratyczny, a jego decyzje są zgodne z wolą Alaksandra Łukaszenki. Izba niższa czyli Izba Reprezentantów przyjęła już wcześniej te akty prawne w pierwszym czytaniu. Politolodzy uważają, że nowelizacje poważnie ograniczają wolność mediów, prawo do zgromadzeń i inne wolności obywatelskie.

OMON pojawił się na ulicach Mińska. Czy ma to związek z orędziem Putina? MSW tłumaczy, że to ćwiczenia

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości