Łukaszenka w ukraińskiej TV: „Putin dalej nie pójdzie. Mówię wam to stanowczo”


„Gdyby nasi wojskowi siedzieli jak mysz pod miotłą, poszedłbym walczyć w pojedynkę o swoją ziemię” – powiedział białoruski prezydent podczas wyemitowanego w piątek wywiadu z ukraińskim dziennikarzem Sawikiem Szusterem.

„Czas leczy rany”

Zdaniem Łukaszenki, z czasem Rosjaninie uznają nowe władze Ukrainy. „Czas leczy rany” – dodał.

„Nie podoba mi się zdecydowanie to, co dzieje się na wschodzie Ukrainy. Tam trzeba sytuację uspokajać, a nie zaogniać” – podkreślił. Jego zdaniem podczas takich niepokojów społecznych nie ma mowy o przeprowadzeniu referendum nt. federalizacji Ukrainy.

„A kto pana zadaniem zaognia sytuację na Ukrainie” – zapytał Szuster. „Pan już lepiej powinien to wiedzieć” – usłyszał w odpowiedzi.

Łukaszenka przypomniał, że nawiązał już kontakty z przedstawicielami dzisiejszych ukraińskich władz. Ołeksandr Turczynow dzisiejszy p.o. prezydenta Ukrainy był członkiem delegacji prezydent Juszczenki, gdy ten odwiedził białoruski Homel. Łukaszenka nazwał go człowiekiem trzeźwo myślącym, pozbawionym agresji.

III wojna światowa

„Putin dalej nie pójdzie. Mówię wam to stanowczo” – stwierdził Łukaszenka odpowiadając na pytanie o zamiary rosyjskiego prezydenta. „Putin wie, że może sprowokować cała Europę i może być z tego III wojna światowa. Tu zadziała zasada „naszych biją” .

Polska granica pod Mińskiem?

Zdaniem Łukaszenki, kraje NATO widzą w Białorusi wroga, a w Polsce do dziś istnieją mapy, na których polska granica przechodzi pod Mińskiem. „To nie tak, że boimy się NATO, ale musimy reagować analogicznie: wy – manewry, my manewry, wy utrzymujecie wojsko w gotowości i my tak samo” – dodał.

Łukaszenka wini o doprowadzenie do wybuchu niepokojów społecznych wyłącznie ukraińskie władze, które aprobowały ogromny poziom korupcji w kraju. Jednak późnej jego zdaniem do sytuacji wmieszały się inne kraje.

„Mój najmłodszy syn w połowie jest Ukraińcem”

Łukaszenka z wielką sympatią wypowiadał się mieszkańcach zachodu Ukrainy. Miał okazję poznać wielu z nich ich podczas swojej służby w Armii Radzieckiej. „Dla mnie nie istnieje wschód czy zachód. Nie będzie to dla nikogo wygodne, by podzielić Ukrainę” – dodał.

„Mój najmłodszy syn w połowie jest Ukraińcem” dodał.

Białoruski prezydent kategorycznie zaprzeczył, że Białoruś przygotowuje swoje wojska do inwazji na sąsiada. Wizja Łukaszenki na czołgu w Kijowie, to jego zdaniem niedorzeczność. „Mogę na traktorze z pługiem mogę przejechać na Ukrainę, by pomoc” – dodał.

Łukaszenka, uważa, że gdyby zachowywał się jak Janukowicz, w 2010 r. na Białorusi doszłoby do Majdanu. Demonstracja powyborcza w Mińsku w 2010 r. maiła być według wiedzy podległych mu służb być kierowana z Kijowa.

Łukaszenka miał oglądać rozpędzenie demonstracji w 2010 r. na ekranie telewizora. „My odcięliśmy głowę – 400 osób, a pozostali rozbiegli się. 300 osób wypuściliśmy od razu. Rano następne 50. Do sądu poszło 50 osób”. Zdaniem Łukaszenki na Białorusi działa 400 opozycjonistów znanych dobrze miejscowym służbom specjalnym.

{movie}Łukaszenka w Szuster Live|right|15583{/movie}

Jb/Biełsat/Szuster Live

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze