Na polsko-białoruską granicę przyjadą brytyjscy saperzy

Dziękuję za to, że możemy liczyć na Wielką Brytanię, za zaangażowanie Wielkiej Brytanii w wyzwania, jakie stoją przed nami; takim wyzwaniem jest sytuacja na polsko-białoruskiej granicy – powiedział dziś szef MON Mariusz Błaszczak po rozmowie z sekretarzem obrony Wielkiej Brytanii Benem Wallace’m.

W Bemowie Piskim szef resortu obrony Polski oraz sekretarz obrony Wielkiej Brytanii spotkali się z żołnierzami 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej oraz żołnierzami z USA, Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji tworzących Wielonarodową Batalionową Grupę Bojową NATO, w ramach wzmocnionej wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance. Ministrowie obserwują tam wspólne szkolenie na poligonie.

“Prowokacyjne i niebezpieczne”. Rosyjski MSZ komentuje apele Polski o zaangażowanie NATO w sprawie imigrantów

Sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace zapewnił, że Polska i Wielka Brytania zawsze będą stały ze sobą ramię w ramię i zawsze będą ze sobą współpracować. Dodał, że oba państwa nie dopuszczą, by sytuacja na granicy Polski z Białorusią zaogniła się.

– Dziękuję za to, że możemy na Wielką Brytanię liczyć, za zaangażowanie Wielkiej Brytanii w wyzwania, jakie stoją przed nami. A tym wyzwaniem niewątpliwie jest sytuacja na polsko-białoruskiej granicy – zaznaczył szef resortu obrony Mariusz Błaszczak.

– Spotykamy się dwa dni po tym, gdy polscy strażnicy graniczni, żołnierze i policjanci zostali zaatakowani w Kuźnicy – poprzez rzucanie kamieni, poprzez rzucanie granatów hukowych – to był szturm na polską granicę. Ten szturm został odparty dzięki postawie polskich funkcjonariuszy i żołnierzy. Jesteśmy z nich dumni i dziękujemy. Chciałbym podkreślić, że polska granica jest i będzie szczelna – nikt, kto będzie próbował nielegalnie przejść przez granicę, nie będzie mógł tego uczynić – powiedział Mariusz Błaszczak. Zapewnimy Polsce bezpieczeństwo. Dziękuję, że możemy to zrobić również ze wsparciem żołnierzy brytyjskich – mówił minister.

Błaszczak podkreślił, że Wielka Brytania zaproponowała w październiku wsparcie polskich sił w działaniach na granicy z Białorusią kompanią wojsk inżynieryjnych.

– Już 11 listopada grupa rekonesansowa przyjechała do Polski, przez kilka dni rozmawiała z naszymi żołnierzami, wizytowała granicę. Efekt jest taki, że już niedługo do Polski przyjedzie kompania wojsk inżynieryjnych, żeby razem z polskimi żołnierzami wspierać to wszystko, co zbudowaliśmy na granicy polsko-białoruskiej. Kompania żołnierzy brytyjskich rozpocznie służbę z żołnierzami polskimi tak szybko, jak to możliwe, mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu – zapowiedział szef MON.

Jak poinformował, zadaniem żołnierzy brytyjskich będzie naprawianie ogrodzenia na granicy, a także utrzymanie i udrożnienie połączeń drogowych wzdłuż ogrodzenia i umożliwiających dojazd do niego.

Polska i Wielka Brytania zawsze będą stały ze sobą ramię w ramię i zawsze będą ze sobą współpracować – zapewnił sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace.

Wallace na konferencji prasowej w Bemowie Piskim powiedział, że bliska współpraca pomiędzy Wielką Brytanią i Polską, „która się materializuje” może być „przygodą na jedną noc”, albo może to być bardzo długie, wieloletnie małżeństwo.

– Patrząc na wiele lat naszych wspólnych doświadczeń, nasze relacje to właśnie takie długie, bardzo dobre małżeństwo – powiedział.

Brytyjczyk mówiąc o sytuacji na polsko-białoruskiej granicy ocenił, że jest to świadoma próba destabilizowania nie tylko Polski, Łotwy i Litwy, ale też całej Europy, po to by ją osłabić.

– Najlepszy sposób, żeby na to odpowiedzieć to współpracować ze sobą ramię w ramię, nie tylko w ramach NATO, ale też jako dobrzy przyjaciele i partnerzy – ocenił. – Zdecydowanie nie dopuścimy do tego, aby sytuacja na granicy zaogniała się jeszcze bardziej. Apelujemy do Łukaszenki, aby zaprzestał tej obrzydliwej próby wykorzystywania ludzi jako broni, którzy są pchani na granicę w imię wcześniej skalkulowanego przez niego interesu.

Ministerstwo Obrony Narodowej informowało dziś na Twitterze o kolejnych udaremnionych próbach sforsowania granicy. Mają w nich uczestniczyć białoruscy mundurowi, w tym żołnierze specnazu, którzy niszczą ogrodzenie i koordynują działania migrantów.

Jedna z takich prób miała w nocy miejsce pod Dubiczami Cerkiewnymi. Jak informują służby, prawdopodobnie białoruscy mundurowi najpierw rozcięli tam zasieki, a następnie zainspirowali prowokację na innym odcinku granicy, by przez wyłom przeszła duża grupa migrantów.

pj/belsat.eu wg PAP, MON

Wiadomości