Obrońca dziennikarek Biełsatu: Kaciaryna i Daria nie popełniły żadnego przestępstwa

Jutro sąd ogłosi wyrok w sprawie Kaciaryny Andrejewej i Darii Czulcowej, dziennikarkom Biełsatu prokuratura zarzuca organizację zamieszek. Dziś swoje mowy końcowe wygłosiły same oskarżone i ich adwokaci.

Po rozprawie obrońca Kaciaryny Siarhiej Zikracki powiedział na antenie Biełsatu, że uważa obie dziewczyny za niewinne i nie widzi podstaw do wszczynania przeciwko nim sprawy karnej.

– Najważniejsze, że według nas oskarżenie nie przedstawiło żadnych dowodów popełnienia przestępstwa. W naszej ocenie Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa są w pełni niewinne – oświadczył prawnik.

Adwokat Siarhiej Zikracki podczas rozprawy nad dziennikarkami Kaciaryną Andrejewą i Darią Czulcową. Mińsk, 9 lutego 2021 r. Zdjęcie: TK

Rzecz w tym, że wydarzeń 15 listopada nie można rozpatrywać jako działań poważnie naruszających porządek społeczny [o organizację których oskarża się nasze koleżanki – przyp. red.]. Bo istnieją międzynarodowe akty prawne, które gwarantują obywatelom prawo udziału w zgromadzeniach i wyrażania swoich poglądów. I państwo musi obywatelom w tym pomagać. I to, co się wydarzyło, gdy tłum zebrał się w miejscu pobicia na śmierć Ramana Bandarenki, to właśnie zgromadzenie i lidze mieli prawo tam być. A to, że ktoś wyszedł na ulicę i w jakiś sposób zablokował ruch, nie może być uznane za poważne naruszenie porządku publicznego. Wynika z tego, że żadna sprawa karna nie powinna zostać wszczęta.

Co do samej relacji na żywo, to wypowiedzi, których oskarżyciel użył jako dowodów na organizację masowych zamieszek, w rzeczywistości nie mają takiego znaczenia. Przesłuchaliśmy te fragmenty kilka razy i dobrze słyszeliśmy, że Daria i Kacia opisują sytuację na placu. I skoro one relacjonowały demonstrację, to nie mogą być uznane za jej organizatorki.

– Dlaczego sąd nie wydał dziś wyroku? Po co czeka?

– Sąd sam decyduje, ile czasu potrzebuje. To prawo sądu i nie można mu przeszkadzać. Liczę na to, że sędzia poświęci ten czas na zbadanie materiałów sprawy i to, by napisać wyrok. Mam nadzieję, że do dzisiejszej rozprawy sędzia nie miała przygotowanego wyroku i teraz musi usiąść i przemyśleć, jaki wyrok wydać. Według nas on może być tylko jeden: Kaciaryna i Daria nie popełniły żadnego przestępstwa.

– Czy sędzia jest w tym procesie niezależna?

– Nie lubię oceniać sędziów, prokuratorów i tak dalej. W zasadzie nie mam zastrzeżeń do prowadzenia procesu przez sędzię Natallę Buhuk. Był szereg wniosków, które uchyliła, ale sędzia wyjaśniła, dlaczego tak zrobiła. Dlatego uważam, że sędzia jest niezależna i wyda sprawiedliwy wyrok.

Ostatnie słowa dziennikarek Biełsatu przed sądem w Mińsku

– Bez względu na na, jaki wyrok już zapadnie czy sam proces może stać się niebezpiecznym precedensem w praktyce sądowej?

– Niestety, przez ostatnie 7-8 miesięcy obserwujemy rosnącą presję na dziennikarzy. W lipcu dziennikarzy zatrzymywano podczas demonstracji, ale potem ich wypuszczano. Już wtedy uważaliśmy to za naruszenie praw dziennikarzy.

Potem milicjanci zaczęli zatrzymywać dziennikarzy i nie wypuszczać ich przez trzy godziny, potem zaczęli wysyłać do sądu zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia, które przez jakiś czas udawało się nam skutecznie zaskarżać. Potem zaczęto skazywać dziennikarzy za wykroczenia i nie mogliśmy już zaskarżać wyroków. Teraz mamy do czynienia z pierwszą sprawą karną przeciwko dziennikarzom i widzimy, że presja na nich rośnie.

– Represje dotknęły też adwokatów. Jaki więc jest sens obrony oskarżonych w sprawach politycznych?

– Sam sobie zadawałem takie pytanie. Jestem przekonany, że adwokaci muszą wykonywać swoje zadanie i bronić prawa. To nawet kiedy prawo nie jest stosowane, czy jest stosowane niesprawiedliwie, nie możemy się poddawać. Adwokaci niosą w swoich rękach płomyk prawa. Nawet jeśli ten płomyczek jest malutki, musimy go przenieść przez tą sytuację. Właśnie po to, by ta sytuacja się zmieniła, żeby ten ognik wybuchł płomieniem. Żeby prawo działało we wszystkich sferach życia. Bo trzeba bronić prawa i udowadniać, że ono istnieje i trzeba go przestrzegać.

– Rozpoczął się też proces Wiktara Babaryki. Ludzie mówią, że to farsa, show. Czy nie wychodzi na to, że gramy w grę, której zasady wymyśla ktoś inny. Pseudosąd, pseudoobrona i przyszły Pseudowyrok.

– Mogę jedynie dobitnie podkreślić, że w tej sytuacji jedynie obrona nie jest pseudo. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by udowodnić niewinność naszych klientek.

Ruszył proces Wiktara Babaryki

 

sk,pj/belsat.eu

Wiadomości