Warszawa: kolorowa pikieta w obronie grodzieńskiego punka

Mężczyzna w kolorowym przebraniu na znak solidarności z sądzonym muzykiem Igorem Bancerem stanął przed białoruską ambasadą w Warszawie.

Dziś odbyła się trzecia rozprawa przeciwko polskiemu działaczowi i muzykowi z Grodna Igorowi Bancerowi. Punkowiec jest oskarżony o wybryk chuligański, za co grozi mu do trzech lat więzienia. W ramach protestu przeciwko niesprawiedliwemu procesowi artysta rozpoczął suchą głodówkę.

Herman od dawna mieszka w Warszawie, ale Igora Bancera poznał jeszcze w Grodnie. Przed białoruską ambasadę przyszedł, by okazać solidarność koledze sądzonemu w procesie politycznym.

– Moja pikieta to znak solidarności z Igorem. To człowiek, którego znam, który umiera teraz w białoruskim więzieniu. To bardzo smutne, ale pozwoliłem sobie na kolorowy protest, bo tak jak Igor uważam, że skoro kolory istnieją, to trzeba je wykorzystywać i nie ma “właściwych” i “niewłaściwych” kolorów. Uważam, że mój sposób jest dobry, by zwrócić uwagę na to, co dzieje się z Igorem – powiedział nam Herman.

Kolorowa pikieta przed ambasadą Białorusi: Zjęcie: AH/belsat.eu

Dzisiejszy protest to nawiązanie do podobnej akcji, którą Igor Bancer przeprowadził 15 września w Grodnie. Sąd miał wtedy rozpatrzyć jego skargę, jednak mężczyzny nie wpuszczono do gmachu, gdyż był w szortach. Wtedy muzyk rozwinął różową flagę, za co został zatrzymany przez OMON. Wkrótce go wypuszczono.

Bancera zatrzymano ponownie 20 października i od tego czasu przebywa w izolatce w areszcie śledczym w Grodnie. Został wysłany na badanie psychiatryczne i kilkakrotnie umieszczano go w karcerze.

Muzyka oskarżono o chuligaństwo: w nocy 5 września miał tańczył bez spodni przed radiowozem. Jego czyn został sfilmowany i umieszczony w internecie. Teraz grozi mu do trzech lat więzienia. Swoje zachowanie nazwał artystycznym performansem.

Poszkodowanym w sprawie jest siedzący wtedy w radiowozie posterunkowy komisariatu Dzielnicy Leninski Rajon Siarhiej Bahdziewicz. Według jego zeznań podczas tańca widział intymne części ciała Bancera. Jednak film pokazuje, że muzyk zakrywa się z przodu torbą na dokumenty. Sam milicjant wcześniej przyznał, że nie ma pretensji wobec muzyka i stwierdził, że jego czyn powinien być obiektem sprawy karnej.

Kolorowa pikieta przed ambasadą Białorusi: Zjęcie: AH/belsat.eu

Igor Bancer ma 40 lat. Jest liderem grodzieńskiego street-punkowego zespołu Mister X oraz wegetarianinem. Nie pije alkoholu, uprawia tajski boks, ma antyfaszystowskie i antyrasistowskie poglądy.

W 2007 roku Igor rozpoczął pracę jako redaktor naczelny polskojęzycznego miesięcznika „Magazyn Polski”. Został działaczem i rzecznikiem prasowym nieuznawanego przez władze Związku Polaków na Białorusi, brał udział w pikietach w obronie polskiej szkoły w Grodnie.

Za swoją działalność od połowy pierwszej dekady XXI wieku był nieustannie zatrzymywany, karany aresztem i grzywnami. Najczęściej milicja wykorzystywała standardowy pretekst, oskarżając o „wulgarny język w obecności funkcjonariuszy” i „odmowę podporządkowania się poleceniom funkcjonariusza”. Będąc w areszcie Igor wielokrotnie prowadził strajki głodowe. Podczas jednej z takich głodówek schudł 8 kg.

Od 2014 roku Igor Bancer porzucił dotychczasową działalność społeczną i poświęcił się muzyce alternatywnej. W tym roku stworzył „Grodzieński Rock Club”, który zorganizował szereg wydarzeń muzycznych i kulturalnych na Białorusi i za granicą. Również w tym czasie Igor powołał własną amatorską drużynę piłkarską i organizował podwórkowe turnieje piłkarskie.

Grodzieński punkowiec, były działacz mniejszości polskiej ogłosił w sądzie suchą głodówkę

Аліса Ганчар belsat.eu

Wiadomości