Łukaszenka przyznaje, że wynik wyborów mógł być sfałszowany, ale nie chce oddawać nawet części władzy

Rządzący w Mińsku zapowiedział, że do końca roku powstanie projekt nowej konstytucji, a w przyszłym odbędzie się referendum. Nadal wiodącą rolę na Białorusi ma pełnić prezydent.

Alaksandr Łukaszenka przemawiając na Ogólnobiałoruskim Zgromadzeniu Ludowym powiedział, że po referendum konstytucyjnym sam zdecyduje, „kiedy odejdzie”.

– Nasz kraj powinien pozostać republiką prezydencką. Także bez Łukaszenki. Ja odejdę, jeśli nie dzisiaj, to jutro. Przyjdą inni, już pukają do drzwi – oświadczył.

Jeszcze jesienią Łukaszenka zapowiadał, że jest gotów osłabić władzę prezydenta w nowej konstytucji oddając część pełnomocnictw rządowi. Gdy fala protestów minęła, powoli wycofał się z tych obietnic.

Łukaszenka do „delegatów narodu”: zostaliśmy brutalnie zaatakowani z zewnątrz, to próba blitzkriegu

Jako warunki swojego odejścia wskazał „pokój, porządek i żadnych protestów”.

– Jeśli do władzy przyjdą nie ci co trzeba, to zapiszemy, że ani jeden włos nie może spaść z waszych, stronników obecnego prezydenta, głów – powiedział.

Przyznał też, że wynik sierpniowych wyborów prezydenckich mógł być niedokładny, choć nie aż w takim stopniu, jak twierdzili jego oponenci. „Nie da się dopisać 80 proc.” – dodał.

– Powiem otwarcie, nasi gubernatorzy mają zwyczaj pokazać, u kogo jest lepiej. I ktoś mógł dopisać pół procent lub jeden procent. No dobrze, jeśli komuś nie podoba się 80, to niech będzie 76. Albo 68 proc., jak teraz średnio wynika z oficjalnych sondaży. Ale i tak my jesteśmy zwycięzcami, przeważająca większość jest po naszej stronie – powiedział.

Łukaszence ufa 66,5 proc. obywateli? Tak mówią wyniki oficjalnego sondażu

Swoim stronnikom na zjeździe dziękował za to, że wykazali się odwagą „taką jak OMON”. Alaksandr Łukaszenka powtórzył przy tym, że „kraju nikomu nie odda”, a kiedy „biegał z karabinem maszynowym, nie zgrywał bohatera, lecz działał zdecydowanie”. Chodzi o sytuację z sierpnia, gdy w czasie masowych protestów opublikowano nagranie ówczesnego prezydenta z jego pałacu – w pełnym rynsztunku i z karabinem maszynowym w rękach.

Białoruski lider występował przez kilka godzin podczas VI Ogólnobiałoruskiego Zjazdu Ludowego, na który z całego kraju miało przybyć 2700 delegatów i zaproszonych gości. Władze przedstawiają to forum jako ważne miejsce debaty na temat przyszłości kraju, w której uczestniczy szeroka reprezentacja społeczna. Wśród uczestników nie ma jednak przedstawicieli realnej białoruskiej opozycji.

W czwartek i w piątek – VI Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości