Rodziny ofiar zestrzelenia malezyjskiego Boeinga piszą do Putina

W przeddzień Dnia Rosji rodziny zabitych w katastrofie samolotu Malaysia Airlines w lipcu 2014 r. w obwodzie donieckim napisały list wzywający rosyjskiego, by przestał zaprzeczać faktom dotyczącym katastrofy. Jak informuje Nowaja Gazieta, krewni pasażerów rozbitego samolotu Boeing zebrali się przed rosyjską ambasadą w Holandii i przekazali list przez dyplomatów.

W liście czytamy, że „dumny naród powinien też umieć akceptować swoje błędy i porażki” i „pracując nad nimi, stawać się lepszym”. Krewni zarzucają władzom Rosji, że odmówiły współpracy z grupą powołaną przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w celu zbadania katastrofy.

– Wasze zaprzeczenia podważają udowodnione fakty i dobrze o tym wiecie. Nie możemy zaakceptować waszego zaprzeczania nieodwracalnym wydarzeniom tego lipcowego dnia. Przykro nam, że przez siedem lat odmawiacie uznania naszego bólu, zamiast tego tylko go pogłębiacie – napisały rodziny ofiar, zwracając się do władz rosyjskich.

Autorzy listu podkreślają, że „ze smutkiem spoglądają na rosyjskiego prezydenta, który unika „prowadzenia w stronę prawdziwej wielkości narodu, któremu przewodzi”.

– Dążymy do przejrzystości i odpowiedzialności, które są niezbędne dla zapewnienia sprawiedliwości 298 ofiarom lotu MH17. To, Panie Prezydencie, wcale nie jest trudne i zależy wyłącznie od pańskiej decyzji – napisali krewni ofiar w liście do Władimira Putina.

Boeing Malaysian Airlines z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony 17 lipca 2014 roku w obwodzie donieckim na Ukrainie. W wyniku katastrofy zginęło 298 osób. Incydent jest badany przez specjalną grupę, która ogłosiła, że zidentyfikowała czterech podejrzanych. Są to były szef zbrojnych milicji Donieckiej Republiki Ludowej Igor Girkin (Striełkow) i jego podwładni Siergiej Dubinskij, Oleg Pułatow i Leonid Charczenko.

Proces w sprawie boeinga MH17 to oskarżenie rosyjskiej agresji na Ukrainie

Proces nad nimi rozpoczął się w Holandii 9 marca 2020 r. Oskarżonym zarzuca się dostarczenie na Ukrainę zestawu przeciwlotniczego Buk z terytorium Federacji Rosyjskiej, z którego zestrzelono samolot. Rosjanie od samego początku starali się przerzucić odpowiedzialność na katastrofę na Ukraińców, a rosyjscy urzędnicy wielokrotnie wyrażali brak zaufania do prowadzonego śledztwa.

jb/ belsat.eu

Wiadomości