Nowosybirska „psychuszka” czeka na najsłynniejszego szamana Rosji

Jakucki szaman Aleksandr Gabyszew, który planował ze swoimi zwolennikami dojść do Moskwy, by wypędzić z Kremla demona – Władimira Putina – został skierowany z aresztu do specjalistycznego szpitala psychiatrycznego. Jego adwokat nie wie jednak, gdzie szaman się obecnie znajduje – do szpitala wciąż nie dotarł.

W styczniu Aleksandr Gabyszew został brutalnie zatrzymany w domu, gdy policja przyjechała zabrać go na przymusowe leczenie psychiatryczne. W akcie samoobrony ranił on mieczem jednego z funkcjonariuszy – późniejsza ekspertyza wykazała, że rana była niegroźna. Zamiast do “psychuszki” szaman trafił do aresztu śledczego w Jakucku. Toczy się przeciwko niemu postępowanie o napaść na funkcjonariusza z bronią w ręku.

Szaman-opozycjonista usłyszy zarzuty?

23 września bez ogłaszania wyroku Sąd Miejski w Jakucku skierował Gabyszewa na leczenie przymusowe w specjalistycznym szpitalu psychiatrycznym zaostrzonego dozoru w Nowosybirsku. 26 września szaman został wywieziony z aresztu, ale do tej pory nie trafił do szpitala. Adwokaci nie wiedzą, gdzie znajduje się teraz ich klient. Transportem aresztantów zajmuje się Federalna Służba Więzienna i dopiero w Nowosybirsku szaman zostanie przekazany pod jurysdykcję Ministerstwa Zdrowia.

– Aleksandr Gabyszew został wysłany do nowosybirskiego szpitala. Do tej pory nie został tam oficjalnie dostarczony. Gdy tylko tam trafi, przejdzie dwutygodniową kwarantannę w związku z pandemią koronawirusa. Mamy już kontakt z lekarzami, ze szpitalem. Oni też na niego czekają – powiedział portalowi vot-tak.tv adwokat Aleksiej Prianisznikow. – Gdy tylko zakończy kwarantannę, spotkamy się z nim, omówimy dalszą obronę. W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy od Sądu Najwyższego Jakucji orzeczenie apelacyjne, które pozostawiło w mocy decyzję o leczeniu przymusowym. Teraz przygotowujemy skargę kasacyjną do Sądu Kasacyjnego we Władywostoku. Przejdziemy jeszcze przez tą instancję i jeśli wyrok nic nie wywalczymy, pójdziemy do Sądu Najwyższego Rosji. A potem do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Aleksandr Gabysze został najsłynniejszym szamanem Rosji dzięki swojej misji. W 2019 roku Jakut wyruszył pieszo do Moskwy, by na Kremlu walczyć z siłami zła i wypędzić stamtąd demona, który opętał państwo – Władimira Putina.

Początkowo szedł jedynie z psami, potem stopniowo dołączali do niego zwolennicy. Ich pochód był relacjonowany w internecie, wspierany pieniężnie przez darczyńców z całej Rosji i gościnnie witany przez mieszkańców Syberii.

Szaman przeszedł zimą Jakucję, potem wraz ze swoją drużyną pokonał Buriację. Na granicy z obwodem irkuckim został zatrzymany przez rosyjskie służby i zabrany do aresztu w Jakucji. Sąd wysłał go na badania psychiatryczne. Wszczęto przeciwko niemu także sprawę karną z artykułu o nawoływaniu do działalności ekstremistycznej. Ostatecznie został wypuszczony pod warunkiem nieopuszczania miejsca zamieszkania.

W styczniu 2020 roku szaman ogłosił, że znów rusza wypędzać demona z Kremla. Zwołał swoją drużynę, jednak jeszcze przed startem pochodu został zatrzymany i poddany przymusowemu leczeniu w szpitalu psychiatrycznym. W diagnozie stwierdzono, że cierpi on na “przecenianie swojej osoby” i “wzywa do obalenia legalnie wybranych władz państwa”. Gabyszew został ostatecznie uznany za “niepoczytalnego” i wypisany ze szpitala.

12 stycznia 2021 roku po raz trzeci ogłosił, że wyruszy do Moskwy wypędzać Putina. 27 stycznia do jego domu przyjechało 50 funkcjonariuszy z 11 oddziałów policji i lekarze, by zabrać go na leczenie przymusowe. Szaman stawił opór i zranił policjanta, po czym trafił do aresztu śledczego z zarzutami napaści na mundurowego.

Jakucja: szaman Gabyszew ranny i przymusowo leczony psychiatrycznie

pj/belsat.eu wg vot-tak.tv

Wiadomości