Białoruski parlament: 12 lat więzienia za apele o sankcje, wypowiedzenie umowy o readmisji i odłożenie wyborów

Białoruski parlament, zdj.: wiki / cc

Deputowani zmienili kodeks karny, przyjęli projekt zmian do Konstytucji, który de facto przenosi wybory lokalne na 2023 rok i rozpoczęli procedurę wypowiedzenia umowy o readmisji z Unią Europejską.

Deputowani wprowadzili zmiany do kodeksu karnego polegające na odpowiedzialności za apelowanie o sankcje wobec przedstawicieli władz. Wyroki za tego rodzaju „przestępstwa” mają być ogłaszane na podstawie paragrafów, z których jeden przewiduje nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Takie zmiany zaproponował na zlecenie Alaksandra Łukaszenki były naczelnik białoruskiego Sztabu Generalnego, a obecnie deputowany Aleh Białakonieu. Zasłynął on też inną propozycją, aby za każdego zastrzelonego funkcjonariusza KGB zabijać 20 albo sto osób.

Białoruski generał chce za śmierć kagiebisty “zatłuc” 20-100 osób

Deputowani przyjęli też ustawę przygotowaną przez Alaksandra Łukaszenkę, która przewiduje wypowiedzenie umowy o readmisji z Unią Europejską. Pozwalała ona na odsyłanie nielegalnych migrantów na Białoruś jeśli przybyli oni z tego kraju.

Zerwanie obowiązującej od lipca 2020 roku umowy MSZ zapowiadał już w czerwcu. Miała być to odpowiedź na działania Brukseli, przede wszystkim sankcje. Przewodniczący komisji do spraw międzynarodowych białoruskiego parlamentu Andrej Sawinych jest przekonany, że ten krok nie pociągnie za sobą „negatywnych konsekwencji”. Unia Europejska już wcześniej zapowiadała, że wprowadzi kolejne sankcje, jeśli Białoruś nadal będzie podgrzewać kryzys migracyjny.

Łukaszenka skierował do parlamentu ustawę o zawieszeniu umowy o readmisji z UE

Deputowani zajęli się też zmianami do konstytucji i od razu jednogłośnie przyjęli je w drugim czytaniu. Przewidują one, między innymi, że wybory deputowanych wszystkich szczebli mają się odbywać jednego dnia. Oznacza to, że lokalne wybory, które miały się odbyć do 18 stycznia, będą zorganizowane dopiero w 2023 roku wraz z wyborami parlamentarnymi.

Oficjalnie powodem takich manipulacji są oszczędności, jednak część komentatorów zwraca uwagę, że chodzi o odłożenie głosowania w związku z antyreżimową postawą wielu Białorusinów.

Czy na Białorusi powstaje ruch oporu?

pp/belsat.eu wg inf.wł., NN, Euroradio

Wiadomości