Niezłomny związek Cerkwi autonomicznych. Kronika rozwodu Ukraińskiej i Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej

W ostatnich dniach Rosyjska Cerkiew Prawosławna (RKP) ponownie znalazła się w centrum uwagi. Powodem była decyzja Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego (UKP MP) o wprowadzeniu zmian w statucie, która przez wielu została odebrana jako deklaracja całkowitej niezależności. Dziennikarz naszego rosyjskojęzycznego portalu Vot-Tak wyjaśnia, dlaczego kwestia Cerkwi jest dużo bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać i czego może się spodziewać RKP nie tylko na Ukrainie, ale także w Rosji i na całym świecie.

Procesja religijna z soboru Świętej Trójcy do cerkwi na Krowi podczas prawosławnych obchodów Wielkanocy w Jekaterynburgu, Rosja. 24 kwietnia 2022 roku. Zdj. Donat Sorokin / TASS / Forum

Teofania a Epifaniusz

Spotkanie kierownictwa UKP MP odbyło się w jednej z południowych dzielnic Kijowa, w klasztorze św. Pantelejmona. Ponieważ klasztor znajduje się na uroczysku Teofania, wydarzenia z 27 maja zostały natychmiast nazwane „Soborem w Teofanii”. Samo wydarzenie przeszło wiele etapów – od synodu UKP MP do Soboru Biskupów, a następnie do Soboru całej UKP. Jednak Sobór Lokalny nie był tak naprawdę wcześniej przygotowany, więc mogą pojawić się wątpliwości co do jego legalności.

Lista decyzji Soboru UKP MP jest znana. Wiele z nich rodzi pytania. Na przykład w pierwszym akapicie potępiono wojnę – ale nie określono, kto jest w niej agresorem. Drugi to apel do Ukrainy i Rosji o kontynuowanie negocjacji – również bez podania przyczyn. Sobór nie zgodził się ze stanowiskiem patriarchy Cyryla (podobno zamierzał je potępić, ale ostatecznie przyjął łagodniejszą wersję).

Ukraina. Wojna zmieniła jej krajobraz religijny

Ukraińscy biskupi RKP zdecydowali się na samodzielne przygotowywanie krzyżma, ale w kuluarach przyznali, że wciąż wystarczają im zapasy z Moskwy. Postanowili także założyć własne parafie na całym świecie, aby służyć uchodźcom z Ukrainy. Jest to działanie na przekór Cerkwi Prawosławnej Ukrainy (KPU), której statut nie zezwala na tworzenie kongregacji poza granicami Ukrainy. W praktyce, jak twierdzą niektórzy kapłani, UKP ma już kilka takich parafii, za zgodą biskupów Patriarchatu Konstantynopolitańskiego, który jest rozproszony po całym świecie. Ponadto decyzja ta jest zgodna ze ścieżką, jaka podąża Moskwa: w ten sposób w 2021 roku powstał Egzarchat Afryki – na kanonicznym terytorium Patriarchatu Aleksandryjskiego, a jego członkami zostali ci, którzy wcześniej go opuścili.

W decyzjach Soboru Lokalnego trwa konfrontacja UKP z KPU i Patriarchatem Konstantynopolitańskim. I nie tylko decyzje te są kwestią sporną – na niedzielnej liturgii przewodniczący UKP MP metropolita Onufry (Bieriezowskij) wśród zwierzchników lokalnych Cerkwi prawosławnych nie wymienił ani patriarchy Bartłomieja z patriarchatu konstantynopolitańskiego, ani metropolity Epifaniusza, który stoi na czele KPU, ani zwierzchników Kościołów Grecji, Cypru i Aleksandrii (które uznały KPU). Jednak patriarcha Cyryl, zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, został wspomniany.

To właśnie przez patriarchę Cyryla po 24 lutego rozpoczęły się niepokoje w UKP MP. Ponieważ zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej pochwala wojnę, wysuwając niekiedy zupełnie absurdalne argumenty, wielu kapłanów odmawia przywoływania jego imienia podczas Liturgii, nie tylko jako „pana i ojca”, ale także po prostu jako patriarchy. List o potrzebie kościelnego procesu Cyryla za herezje dotyczące „rosyjskiego miru” i poparcie dla wojny Rosji z Ukrainą podpisało 400 kapłanów. Prawie 20 z 53 diecezji należących do UKP przestało wspominać patriarchę Cyryla zarówno oficjalnie, jak i po cichu.

Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego ogłosiła niezależność od rosyjskiej Cerkwi

Co więcej, od początku wojny gwałtownie zwiększył się odpływ wiernych z UKP MP. Jak podała służba prasowa Metropolii Kijowskiej KPU, od 24 lutego tego roku prawie 400 parafii przeszło z UKP do KPU. Według danych obserwatorów, liczba parafii, które przeszły pod skrzydła KPU wynosi przeszło 300. Dzieje się tak pomimo faktu, że po utworzeniu KPU (z połączenia Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej) w grudniu 2018 roku, 700 parafii UKP MP przeszło pod jej skrzydła. Innymi słowy, odpływ z „moskiewskiej Cerkwi” w ciągu trzech miesięcy wojny był tylko o połowę mniejszy niż na przestrzeni czterech poprzednich lat.

Na soborze w Teofanii postanowiono usunąć wszelkie wzmianki o RKP ze statutu UKP MP. Z tego powodu na soborze miało dojść do kłótni między członkiem Rady Najwyższej, oligarchą Wadymem Nowinskim (diakonem UKP MP) a metropolitą Onufrym, podczas której deputowany oskarżył biskupów o rozłam.

W wielu mediach orzeczenie Soboru UKP MP zostało odebrane w ten właśnie sposób. Czy jednak wyobrażenia o oderwaniu się ukraińskiej Cerkwi od Rosyjskiej są słuszne?

Uroczystości wielkanocne w katedrze św. Michała w Soczi, Rosja. 23 kwietnia 2022 roku. Zdj. Dmitrij Feoktistow / TASS / Forum

Jaki jest efekt

Po pierwsze, zaktualizowany Statut UKP MP nie został opublikowany na stronie internetowej (nie można znaleźć tam nawet starego statutu). W tym miejscu należy zauważyć, że zgodnie ze statutem, jednym z zadań Soboru UKP MP jest „utrzymywanie kanonicznej jedności z RKP i wszystkimi Cerkwiami lokalnymi”. Choć sobór ma prawo do zmiany statutu, a UKP i RKP od czterech lat nie mają jedności z niektórymi Cerkwiami prawosławnymi.

Po drugie nie jest jasne, czy metropolita Onufry pozostaje członkiem Świętego Synodu RKP – formalnie tak, ponieważ nie został wykluczony i sam nie odszedł, po prostu przestał przyjeżdżać na spotkania w Moskwie.

Po trzecie Sobór UKP MP nie ogłosił autokefalii (tzn. niezależności). Przedstawiciele UKP MP twierdzą, że projekt zmian w Statucie przygotował sam Onufry, a prorosyjscy biskupi zostali po prostu postawieni przed faktem dokonanym. Kilka diecezji odrzuciło te zmiany, na co UKP MP wyraził zgodę – diecezje te znajdują się na ukraińskich terytoriach okupowanych przez Rosję. Z niektórymi diecezjami Onufry w ogóle nie utrzymuje kontaktów.

Po czwarte decyzja Soboru UKP MP zawiera typowe zarówno dla KPU, jak i dla patriarchatu konstantynopolitańskiego zagrania – w pełni zgodne z retoryką RKP.

„Ludzie poczuli wolność i to pomaga im tworzyć wspólnotę”. Jak protesty zmieniają wiernych

Poza tym bardzo znacząca jest reakcja Kościoła w Moskwie. Metropolita Hilarion (Ałfiejew), który kieruje dyplomacją RKP, powiedział, że jedność nie została zerwana, a rada UKP MP jedynie potwierdziła status, który otrzymała w 1990 roku od patriarchy Aleksego II – status samorządnej części RKP. Patriarcha Cyryl po jednej z niedzielnych liturgii powiedział, że „rozumie” episkopat deputowanych UKP.

Innymi słowy, RKP nie zgłasza zastrzeżeń do podjętych na Soborze decyzji. A to wskazuje, że tak naprawdę nic się nie zmieni, bo gdyby UKP MP próbowała odejść, RKP rozpętałaby prawdziwą histerię.

Tak więc UKP MP podjęła tymczasową decyzję, która:

  • wzbudziła dyskusje i stworzył mit o oddzieleniu się między UKP od Moskiewskiego Patriarchatu;
  • najprawdopodobniej odsunęła projekt ustawy o zakazie działalności Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej na Ukrainie, który obejmowałby konfiskatę mienia;
  • pomoże wątpiącym pozostać w UKP MP, powołując się na niezgodę ze stanowiskiem patriarchy Cyryla.

Lwów: prawosławna i grekokatolicka Wielka Sobota w cieniu alarmów bombowych FOTO

Być może do tego dochodzi jeszcze kilka aspektów, ale nikt z zewnątrz nie widział na razie zaktualizowanego Statutu UKP MP. Wygląda na to, że UKP MP pozostaje samorządną częścią Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, ale dystansuje się od niej tak bardzo, jak to tylko możliwe. Między innymi dlatego (diakon oligarcha ma tu rację), że gdyby UKP MP ogłosiła autokefalię, znalazłaby się poza kanonicznością i byłaby tak samo nieuznawana jak UKP Patriarchatu Kijowskiego. Gdyby zaś UKP MP chciała otrzymać tomos o autokefalii (dokument potwierdzający samorządność), nie mogłaby go otrzymać od patriarchy Konstantynopola (już wcześniej przekazał on taki dokument KPU), a odpowiedni dokument od patriarchy moskiewskiego nie znaczyłby prawie nic dla innych Cerkwi prawosławnych, jak na przykład w przypadku Prawosławnej Cerkwi Ameryki, która od 1970 roku żyje bez uznania jej za niezależną przez większość Kościołów.

Jest prawdopodobne, że UKP MP będzie coraz bardziej przypominać Morze Aralskie, które stopniowo zmniejsza swoje rozmiary: parafie będą nadal przechodzić do KPU, a potem, kto wie, być może również całe diecezje. Możliwe, że proces ten zostanie ułatwiony przez opublikowanie uaktualnionego Statutu, który może nie zadowolić patriotów wewnątrz UKP MP.

Poza Ukrainą

Dla RKP utrata UKP MP wiąże się głównie z utratą reputacji. Wcześniej episkopat i duchowieństwo RKP było uzupełniane personelem z Ukrainy, ale to już przeszłość. Głównym atutem UKP MP są jego parafie i ludzie. Religijność na Ukrainie jest o wiele wyższa niż w Rosji i tylko dzięki obecności UKP MP patriarcha Cyryl może pretendować do roli przywódcy wśród Cerkwi prawosławnych – z racji tego, że jest głową największego z nich.

Jeśli wierzyć statystykom, przed wojną UKP MP miała ponad 12 tys. parafii (KPU – ponad 7 tys.). Metropolita Hilarion powiedział, że w sumie RKP ma ponad 40 tys. parafii na całym świecie – tak więc UKP MP stanowi co najmniej jedną czwartą RKP.

Ukraiński wywiad: duchowni rosyjskiej Cerkwi aktywnie wspierają agresję na Ukrainę

Ukraińska Cerkiew nie jest jedyną samorządną Cerkwią w RKP. Na liście znajdują się także: Łotewska Prawosławna Cerkiew, Rosyjska Cerkiew Prawosławna za Granicą, Mołdawska Prawosławna Cerkiew i Estońska Prawosławna Cerkiew Moskiewskiego Patriarchatu. Nie wiadomo jeszcze, jak rozwinie się sytuacja w tych krajach. Jednak metropolita Łotwy Aleksander (Kudriaszow) już 24 lutego potępił atak Rosja na Ukrainę, w Estonii od lat 90. istnieje równoległa struktura cerkiewna Patriarchatu Konstantynopolitańskiego, a w Mołdawii – metropolia besarabska Rumuńskiej Cerkwi Prawosławnej. Teoretycznie wszystkie one, nawet RKP, mogą odejść pod skrzydła Konstantynopola lub powrócić do pozycji niezależnej od RKP, tak jak to było przed zjednoczeniem w 2007 roku.

Istnieją również Cerkwie autonomiczne: Chińska (która nie ma własnych biskupów) i Japońska, który działa na podstawie Statutu RKP. Ponadto na stronie Patriarchatu Moskiewskiego z jakiegoś powodu wymieniony jest Fińska Cerkiew Prawosławna, jednak jest ona archidiecezją Patriarchatu Konstantynopolitańskiego.

Białoruś znów prześladuje księży za „ekstremizm”

RKP posiada także egzarchaty: na Białorusi, w Azji Południowo-Wschodniej, Afryce i Europie Zachodniej. Białoruski została założony w 1989 roku, a dwa pozostałe są bardzo młode – azjatycki i zachodnioeuropejski pojawiły się w 2018 roku, a afrykański w 2021 roku (po konflikcie między niektórymi miejscowymi księżmi a ich macierzystym patriarchatem Aleksandrii). Nie wiadomo, ilu parafian do nich należy, nie wiadomo też, na ile lojalni będą duchowni, jeśli wsparcie z Moskwy zacznie wysychać. W przypadku obalenia reżimu Alaksandra Łukaszenki mogą pojawić się problemy również z białoruskim egzarchatem.

Istnieją jeszcze dwa okręgi metropolitalne – kazachski i Azji Środkowej (Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan, Turkmenistan). I diecezja wileńska, która obejmuje całą Litwę. Swoją drogą jej zwierzchnik, metropolita wileński i litewski Innocenty (Wasiljew), zwrócił się do Synodu RKP z prośbą o zmianę statusu jego diecezji na samorządną (na wzór UKP MP lub Cerkwi w sąsiedniej Łotwie). Wiadomo, że na taką prośbę wpłynęło przeniesienie księży z diecezji wileńskiej RKP do Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. Synod RKP wysłuchał raportu metropolity i postanowił powołać komisję, która zajmie się tą kwestią.

W wyniku rosyjskiej inwazji ucierpiało 59 budynków kultu religijnego

Ślady ostrzału na bramie lokalnego kościoła w Małej Rohani, Ukraina, 25 maja 2022 roku. Zdj. Ivan Alvarado / Reuters / Forum

„Roscerkiew” czy konfederacja

Utrata UKP MP sprawiłaby, że RKP stałaby się „kulawą kaczką” prawosławia. Dlatego Patriarchat Moskiewski zrobi wszystko, aby przynajmniej formalnie zachować Ukrainę jako część swojej struktury, aby nie odwrócili się od niego sojusznicy i aby nie rozpadły się jego struktury w innych regionach.

W tej sytuacji RKP ma tak naprawdę dwie możliwości. Może albo na stałe przekształcić się z RKP w korporację państwową „Roscerkiew”, albo przeformułować swoją strukturę w związek autonomicznych Kościołów otwartych na przyłączenie atrakcyjny przez pewne przywileje.

W pierwszym przypadku byłaby to ostateczna izolacja w ramach Rosji i zerwanie wszelkich więzi (od komunii eucharystycznej po anatemy) ze wszystkimi odgałęzieniami i lokalnymi Cerkwiami. RKP może wtedy zachować swoje przywileje i status ideologicznego departamentu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, jednocześnie nadal po cichu wpływając na umysły poprzez sieć pozostałych parafii za granicą. Ale reputacja i szacunek do niej ucierpiałyby bardziej niż obecnie.

Rząd w Wilnie nie chce władzy Moskwy nad litewską Cerkwią

Druga opcja, na pierwszy rzut oka bardziej korzystna, nie jest pozbawiona pułapek – należą do nich nieprzewidywalni pretendenci do patriarchatu i możliwe przejście do zarządzania synodalnego (kolektywnego).

W obu wariantach stanowisko patriarchy Cyryla jest raczej słabe. Już od czterech lat traci Ukrainę, co dla administracji Władimira Putina jest najcięższym „grzechem”. Kapłani i wierni coraz częściej domagają się jego rezygnacji, podobnie jak to miało miejsce w przypadku patriarchy Nikona. Nawet patriarcha Bartłomiej wezwał go do rezygnacji. Z jakiegoś powodu sam Cyryl ciągle przesuwa datę zebrania Archieryjskiego Soboru Biskupów RKP – czyżby obawiał się otwartej konfrontacji?

Jest też trzecia droga – RKP mogłaby odejść od władzy wertykalnej, przestać wspierać reżim i za przykładem swoich przodków potępić jego grzechy i zbrodnie. Taka droga wiąże się z rozłamem politycznym, utratą przywilejów, problemami ze strony „kompetentnych organów”, kompromitacją i innymi uciążliwościami. Krótko mówiąc, opcja ta, choć pozwala zachować dobre imię i część parafian, jest praktycznie nierealna.

Najprawdopodobniej RKP zdecyduje się na symbiozę pierwszej i drugiej opcji, co pozwoli zachować zarówno status quo, jak i obecność w innych krajach. Przekonamy się o tym po opublikowaniu Statutu UKP, MP i decyzji Synodu na temat statusu diecezji na Litwie.

Jak Władimir Putin russkij mir w Ukrainie budował

Iwan Aleksiejew, Vot-Tak.tv, ksz/ belsat.eu

Wiadomości