Ambasador RP w Japonii: Cimanouskaja ma się dobrze. Warszawa zapewnia o dalszym wsparciu dla Białorusinów

Paweł Milewski podkreślił, że lekkoatletka dziękuje za wsparcie. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz zapewnił, że Polska nadal będzie pomagać Białorusinom. Sprawę skomentował też amerykański sekretarz stanu Antony Blinken.

Białoruska lekkoatletka Kryścina Cimanouskaja, która obawiała się wrócić do kraju po tym, jak skrytykowała sportowych urzędników, od wczoraj jest w polskiej ambasadzie. Jak poinformował Paweł Milewski, Białorusinka ma się dobrze i dziękuje za okazaną pomoc.

– Rano w moim biurze miałem dobrą rozmowę z panią Kryściną Cimanouską. Ma się dobrze i dziękuje nam wszystkim za wyciągnięcie pomocnej dłoni przeciwko tym, którzy nie życzą jej dobrze. To wspaniałe uczucie dla dyplomaty, gdy próbuje pomóc komuś, kto pilnie potrzebuje wsparcia – napisał ambasador.

Kryścina Cimanouskaja odleci z Tokio do Warszawy w środę, 4 sierpnia – podała fundacja wspierająca białoruskich sportowców represjonowanych za poglądy polityczne. Według niej Cimanouskaja planuje złożyć wniosek o azyl w Niemczech lub Austrii.

Kryścina Cimanouskaja już z polską wizą

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz odniósł się w BBC4 do wyjaśnień podawanych przez białoruskie władze jako powód wycofania jej ze startu w igrzyskach. Przypomniał, że w wielu sytuacjach białoruskie wyjaśnienia nie mają nic wspólnego z prawdą. Podkreślił, że niezależnie od powodu, nie powinna być zmuszana do jechania na Białoruś w sytuacji, gdy obawia się więzienia.

Przydacz zapewnił, że Polska nadal będzie udzielać wsparcia Białorusinom, niezależnie od tego, jaka będzie reakcja Alaksandra Łukaszenki na sprawę Cimanouskiej. Na razie trudno ją przewidzieć.

– Wspieramy społeczeństwo obywatelskie i wolne media na Białorusi przez ostatnie 30 lat, ponieważ uważamy, że ludzie mają prawo żyć w demokratycznym, niepodległym, suwerennym kraju. Będziemy kontynuować tę działalność razem z innymi krajami w regionie i ze wsparciem Unii Europejskiej – powiedział.

Warszawa obiecuje Cimanouskiej “odpowiednie warunki”, Mińsk oskarża Zachód o “prowokację”

Marcin Przydacz dodał, że od czasu sfałszowanych wyborów 9 sierpnia 2020 r. Polska wydała ponad 100 tys. wiz dla Białorusinów, w tym wizy humanitarne. Przypomniał też, że Warszawa wspiera niezależne media, w tym Biełsat.

– Stacje telewizyjne i gazety są zamykane, dziennikarze są zatrzymywani i więzieni, więc powinniśmy głośno i jasno mówić nie tylko, że jest to nieakceptowalne, ale że będzie odpowiedź ze strony UE. Sankcje to jedno, ale powinniśmy też pomóc tym ludziom. Jedyna niezależna stacja telewizyjna nadająca po białorusku jest niemal w całości wspierana przez polskich podatników, więc chciałbym, żeby inne rządy również były bardziej aktywne we wspieraniu takich działań – podkreślił wiceminister.

Sportowcy uciekali przed KGB za Breżniewa, uciekają za Łukaszenki

Sprawę Kryściny Cimanouskiej skomentował też sekretarz stanu USA Antony Blinken.

– Reżim prezydenta Alaksandra Łukaszenki dążył do popełnienia kolejnego aktu ponadnarodowych represji: próby zmuszenia olimpijki Kryściny Cimanouskiej do wyjazdu z Tokio tylko za korzystanie z wolności słowa – napisał Blinken na Twitterze.

Dodał, że takie działania naruszają ducha olimpijskiego, są „afrontem dla podstawowych praw i nie mogą być tolerowane”.

Białoruski Komitet Olimpijski twierdzi, że odsunął Kryścinę Cimanouską od udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio z powodu złego „stanu emocjonalno-psychicznego”. Ona sama przekonuje, że nie badał jej lekarz, a władze sportowe próbują zmusić ją do powrotu na Białoruś. Ma to być kara za to, że kilka dni temu skrytykowała swoich trenerów, że z powodu ich zaniedbań do igrzysk nie dopuszczono trzech białoruskich biegaczek, a ona sama została zapisana do udziału w sztafecie 4×400 m, choć biega na 200 m. W końcu zgodziła się wystąpić w sztafecie, ale w międzyczasie stała się już negatywną bohaterką białoruskich mediów państwowych.

Sprawa Cimanouskiej: MKOl nie wyklucza sankcji wobec Mińska. Polska oferuje pomoc

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości