„Zbyt długo Białorusinom odmawiano wolności”. KE o skazaniu dziennikarki i lekarza

Raman Bandarenka został tchórzliwie pobity na śmierć, Białorusinom odmawia się podstawowych praw, a Mińsk łamie swoje międzynarodowe zobowiązania – tak zareagował dziś rzecznik KE ds. międzynarodowych Peter Stano na informacje o skazaniu dziennikarki Kaciaryny Barysiewicz i lekarza Arcioma Sarokina.

– 2 marca dziennikarka TUT.BY Kaciaryna Barysiewicz i lekarz Artciom Sarokin zostali skazani w procesie za zamkniętymi drzwiami na – odpowiednio – sześć miesięcy i dwa lata więzienia za ich rolę w ujawnieniu prawdziwej przyczyny śmierci Ramana Bandarenki. Według wiarygodnych informacji pan Bandarenka został tchórzliwie pobity na śmierć 11 listopada 2020 r. przez osoby związane z organami ścigania. Sprawcy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności – napisał w wydanym dziś oświadczeniu Peter Stano.

6 miesięcy kolonii karnej dla dziennikarki Tut.by

– Zbyt długo Białorusinom odmawiano podstawowych wolności, w tym wolności wypowiedzi i informacji oraz najbardziej podstawowych praw, takich jak prawo do przejrzystego i sprawiedliwego procesu. Te naruszenia są nie do przyjęcia i są sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami Białorusi do przestrzegania praw człowieka. UE będzie nadal wspierać Białorusinów w ich uzasadnionych żądaniach demokracji i poszanowania podstawowych wolności – zapowiedział przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Sąd w Mińsku uznał we wtorek Barysiewicz i Sarokina za winnych „ujawnienia tajemnicy lekarskiej”. Sprawa dotyczy ujawnienia informacji o stanie zdrowia działacza Ramana Bandarenki, który 12 listopada ubiegłego roku zmarł w szpitalu najpewniej w efekcie pobicia przez białoruskich funkcjonariuszy.

Bandarenka 11 listopada wieczorem wyszedł na podwórko przed swoim blokiem – nazywane, ze względu na dużą aktywność w czasie protestów przeciwko Alaksandrowi Łukaszence, Placem Zmian. Nieznajomi mężczyźni, zidentyfikowany przez śledczych z ByPol jako funkcjonariusze SOBR, OMON i osoby z otoczenia przywódcy państwa, likwidowali biało-czerwono-białe wstążki, którym ozdobione było podwórko.

Kto zabił Bandarenkę. Wyniki śledztwa byłych milicjantów

Doszło do wymiany zdań, potem do przepychanki, w trakcie której Bandarenka miał upaść i uderzyć się w głowę. Następnie został siłą zaniesiony przez mężczyzn do nieoznakowanego busa. Wydarzenia te odtworzono później na podstawie relacji świadków i nagrań wideo.

Kilka godzin później Bandarenka trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami, w tym pękniętą czaszką. Lekarzom nie udało sie go uratować – następnego dnia zmarł

Oficjalnie władze komentowały to zajście jako „sąsiedzką kłótnię” i twierdziły, że milicja znalazła nieprzytomnego Bandarenkę na ulicy. Później Komitet Śledczy podał, że Bandarenka był pijany. Zgodnie z ujawnioną przez Sarokina i Barysiewicz kartą przyjęcia rannego do szpitala, miał on „0 prom. alkoholu we krwi”.

OBWE i USA krytykują skazanie dziennikarki Tut.by

15 listopada w miejscu pobicia Bandarenki odbyła się wielotysięczna akcja upamiętniająca aktywistę. Za jej relacjonowanie na żywo w internecie i na naszej antenie na 2 lata kolonii karnej skazane zostały dziennikarki Biełsatu Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa.

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości