Większość delegatów Białoruskiego Zgromadzenia Ludowego opowiada się za silną władzą prezydenta

Zgromadzenie rozpocznie się w następny czwartek. Ma w nim wziąć udział niemal 3 tysiące delegatów wysuniętych najczęściej przez lokalne władze i organizacje związane z rządzącym w Mińsku reżimem.

Premier Raman Hałouczanka, który jest jednocześnie przewodniczącym komitetu organizującego to przedsięwzięcie podkreślił w telewizji STW, że kwestie polityczne, które będą omawiane w czasie Zgromadzenia są tylko pochodną kwestii gospodarczych.

– W procesie omawiania kwestii ekonomicznych zazwyczaj pojawiają się także kwestie modernizacji społeczno-politycznej – zaznaczył.

Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe z ogólnymi tematami i bez opozycji

Według szefa białoruskiego rządu, delegaci nie chcą też zmieniać konstytucji, a tym samym ograniczać władzy prezydenta.

– Ogólna linia jest taka, że przy jakichkolwiek innowacjach nie powinniśmy osłabiać władzy prezydenckiej, która scementowała kraj i pozwoliła obronić się przed tymi szalonymi naciskami, z którymi niedawno się zetknęliśmy – dodał.

Jeszcze na początku grudnia Alaksandr Łukaszenka aby uspokoić sytuację polityczną i w wyniku nacisków Moskwy sugerował, że konstytucja zostanie zmieniona, a część pełnomocnictw prezydenta przekazana innym instytucjom państwowym. Planował nawet, aby podnieść rangę Zgromadzenia i nadać mu status organu konstytucyjnego. Później stopniowo z tego pomysłu się wycofywał.

Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe już w lutym. Łukaszenka ogłosił termin

VI Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe odbędzie się 11-12 lutego w Mińsku. Zgromadzenia są organizowane regularnie, co 5 lat i z reguły poświęcone planom na kolejną pięciolatkę. Tym razem weźmie w nim udział 2,7 tys. osób, o dwieście więcej niż w 2016 roku. Po raz pierwszy Zgromadzenie odbyło się także z inicjatywy Alaksandra Łukaszenki w 1996 roku. Tuż przed referendum konstytucyjnym zwiększającym pełnomocnictwa prezydenta.

pp/belsat.eu wg Nawiny

Wiadomości