Katastrofa budowlana w białoruskiej kopalni

Na terenie zakładów Biełaruśkalij w Salihorsku zawaliła się stalowa konstrukcja.

Do katastrofy budowlanej doszło na terenie Zakładu Wydobywczego nr 4. Idący poziomo szyb kominowy kotłowni zawalił się na przechodzącą pod nim jezdnię. Miejscowe media informują, że nikt z załogi nie zginął. Do podobnych zdarzeń dochodziło w tej kopalni już w 2015 i 2016 roku.

Na terenie kopalni zawalił się szyb kominowy kotłowni. Zdjęcie: saligorskorg / vk.com

W niedzielę 30 maja w zakładach w Salihorsku doszło do innego wypadku, pod ziemią. Śmiertelnie ranny został 55-letni brygadzista Anatol Ehipte.

Zakłady wydobycia i przetwórstwa soli potasowych Biełaruśkalij są jednym z motorów białoruskiej gospodarki. Zostały objęte sankcjami USA jako przedsiębiorstwo finansujące reżim Alaksandra Łukaszenki. Wcześniej białoruska opozycja wzywała norweski koncern YARA do zerwania kontraktów w związku z łamaniem praw górników prześladowanych za poglądy.

Po sfałszowanych wyborach prezydenckich w Biełaruśkalij doszło do strajku. Łukaszenka groził robotnikom, że na ich miejsce ściągnięci zostaną górnicy z Ukrainy. Ci jednak zadeklarowali solidarność z białoruskimi kolegami.

Białorusini proszą norweski koncern Yara, by przestał finansować Łukaszenkę

ad,pj/belsat.eu

Wiadomości