Rosja po protestach: 5135 zatrzymanych i nocne procesy

Sądy w Moskwie i Petersburgu pracowały w nocy po zatrzymaniach na niedzielnych demonstracjach w obronie aresztowanego rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego – podało dziś rano radio Echo Moskwy. W tych miastach policja zatrzymała łącznie ponad 2,8 tys. uczestników protestów.

Sądy orzekały kary grzywien i aresztu administracyjnego, po czym zatrzymanych zawożono z powrotem na komisariaty policji. Tam byli przesłuchiwani przez funkcjonariuszy Komitetu Śledczego.

Służby prasowe sądów miejskich w Petersburgu poinformowały, że 40 osób otrzymało kary aresztu administracyjnego, w wymiarze od dwóch do 15 dni. Ponad 40 osób skazanych zostało na karę grzywny.

Obrońcy praw człowieka podkreślają, że na komisariatach są ludzie ze schorzeniami przewlekłymi, którzy potrzebują leków, ale policjanci odmawiają im takiej pomocy.

Kobieta dyskutuje z policjantem podczas protestu w obronie Nawalnego we Władywostoku. 31.01.2021 r. Zdjęcie: YURI MALTSEV / Reuters / Forum

W Moskwie zatrzymano w niedzielę 1653 osoby, w Petersburgu – 1159 osób. W całej Rosji według danych portalu OWD-Info policja zatrzymała 5135 osób.

Tymczasem były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że wyprowadzanie ludzi na demonstracje w okresie pandemii koronawirusa „w celu osiągnięcia własnych celów politycznych” jest „nadzwyczaj cyniczne” i „absolutnie nie do przyjęcia”.

– Ocenę prawną takich działań powinny dać organy ochrony prawa – dodał Miedwiediew.

Obecnie jest on wiceszefem rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.

Rosjanie wyszli wczoraj na protesty w całym kraju – nawet w 140 miastach. Demonstrowali w obronie Aleksieja Nawalnego i przeciwko skorumpowanemu państwu Władimira Putina. W Moskwie i Petersburgu przeciwko pokojowym demonstrantom policja użyła środków specjalnych – pałek i paralizatorów, a we Władywostoku broni traumatycznej.

Petersburg: policja bije i razi prądem protestujących WIDEO

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości