Złodziej z Bobrujska wyspecjalizował się „na zakupach w Polsce”


34-letni przestępca w ciągu roku podkradał rzeczy kupione przez jego współtowarzyszy podróży.

Milicja ustaliła, że mężczyzna sprytnie przepakowywał rzeczy w bagażniku autobusu. Wskutek tego część towaru znajdującego się w torbach innych pasażerów – trafiała do jego bagażu.

Cały ten czas używał jednej, sprytnej metody: w podróży zawierał znajomość z młodymi kobietami, a po po powrocie do Mińska wzywał taksówkę, proponując odwiezienie do domu nowych znajomych.

„Po przyjeździe wysiadał z autobusu jako pierwszy, pakował do samochodu kilka swoich toreb (w których znajdowały się ukradzione rzeczy) i proponował swojej kolejnej nowej znajomej podwiezienie jej do domu. Po warunkiem, że po jakimś czasie będzie mógł przyjechać do niej po swoje rzeczy – wyjaśnił Leonid Uszenin z mińskiej milicji. – Niczego niepodejrzewająca dziewczyna jechała do domu, a mężczyzna, który z góry zapłacił za kurs, czekał jeszcze jakiś czas na stanowisku autobusu. W ten sposób asekurował się na wypadek, gdyby inni podróżni zauważyli stratę swoich rzeczy zaraz po przyjeździe do Mińska”.

Aferzystę zdemaskowała jedna z czujnych pasażerek: zauważyła, że zaraz po zrobieniu zakupów w Polsce pakował on trzy torby, a po przyjeździe do Mińska miał ich już pięć. Teraz grożą mu trzy lata pozbawienia wolności.

cez, belsat.eu/pl wg guvd.gov.by

Zobacz też
Komentarze