Uciekają z Rosji na dwóch kółkach. Finowie zamkną przed uchodźcami rowerową „furtkę” na granicy

video

Helsinki i Oslo zaniepokojone popularnością „arktycznego szlaku” dla migrantów z Bliskiego Wschodu.

Finlandia chce zabronić przekraczania granicy z Rosją na rowerach – poinformowała fińska telewizja Yle powołując się na przedstawicieli tamtejszej Straży Granicznej. Płk Jaakko Ritola wyjaśnił to względami bezpieczeństwa: na granicy nie ma oddzielonych korytarzy dla rowerzystów i muszą oni poruszać wśród samochodów.

Rowerzystów zaś mimo końca sezonu na dwa kółka wcale nie ubywa. Wręcz przeciwnie. Władze w Helsinkach są zaniepokojone liczbą uchodźców, którzy przybywają do Finlandii przez Rosję – właśnie na rowerach. Przechodzić przez granicę pieszo rosyjskie przepisy zabraniają, a rower to najtańszy środek komunikacji – często całkowicie formalny.

Podobna sytuacja od kilku miesięcy panuje na granicy Rosji z Norwegią.

Uchodźcy na granicy rosyjsko-norweskiej. Zdj. mvestnik.ru

„Jedyne przejście graniczne z Norwegią w obwodzie murmańskim. Powołując się na jakiś swój podpunkt w przepisach pogranicznicy zabraniają migrantom przechodzić przez granicę pieszo. Od sierpnia migranci przekraczają granicę na rowerach, windując ceny nawet na najgorszy chłam” – pisał w swoim Facebooku rosyjski dziennikarz Denis Siniakow. – Kupione za 300 – 500 dolarów rowery to diabelne obciążenie dla rodzin z dziećmi. Pcha matka ten rower, a dwuletnie dziecko zostaje z tyłu i płacze. Wziąć na ręce go nie może, bo jeszcze walizkę ciągnie.”

Potwierdzają to Norwedzy, którzy od początku września przyjęli 4600 uchodźców, którzy wybrali „arktyczny szlak rowerowy” z Rosji. Wcześniej byli to głównie Syryjczycy, teraz jest coraz więcej obywateli Afganistanu. Do Rosji dostają się przez Turcję i byłe azjatyckie republiki ZSRR, potem ruszają dalej na północ – w stronę granicy z Norwegią. Rosyjscy pogranicznicy rozkładają ręce: nie mogą zabronić im opuszczenia kraju. Ważne tylko, by mieli wymagany środek lokomocji.

O kraju, do którego zmierzają, uchodźcy najczęściej nie mają pojęcia żadnego pojęcia. Słyszeli o ogromnych zarobkach w Norwegii, ale nie mają pojęcia o kosztach utrzymania. Niektórzy gwałtownie protestują przeciwko umieszczaniu ich w obozach dla uchodźców, bo spodziewali się zakwaterowania w hotelu…

„Istnieje opinia, że fala migrantów jest sprowokowana przez Rosję i Turcję i wiele faktów to potwierdza” – pisze Siniakow.

Problem uboczny i oczywiście nieporównywalny z ludzkimi dramatami to same rowery, które po przekroczeniu granicy uchodźcy porzucają gdzie popadnie.

Tydzień temu do utylizacji przekazano 42… tony, czyli ok. 3,5 tys. tych jednośladów. Niemal wszystkie były nowe, ale nie odpowiadały norweskim normom bezpieczeństwa. Dlatego straż graniczna nie mogła przekazać ich np. do tych samych ośrodków, w których umieszczono uchodźców.

Utylizacja rowerów w Norwegii. Zdj. vk.ru

cez, belsat.eu/pl wg lenta.ru, hibiny.com, currenttime.tv, mvestnik.ru

Zobacz też
Komentarze