Smak białoruskiej marchewki: do Mińska wybiera się Jackie Chan


Jackie Chan. Zdj. jackiechan.com

Aktor chce, aby na lotnisku powitał go białoruski prezydent lub przynajmniej premier.

Już jutro w stołecznym Pałacu Sportu ma się odbyć show Chana „Dragon King”. Ale oprócz tego gwiazdor ma inne plany – chce spotkać się z pierwszymi osobami państwa, które odwiedzi.

Potwierdzają to organizatorzy imprezy, którzy mają informacje, że Jackie Chan, który przyleci do Mińska własnym samolotem, wyraził życzenie, aby na lotnisku powitał go prezydent lub premier.

„Pracujemy nad tą kwestią. Byliśmy w ambasadzie Chin, a jeśli oni nie zdołają nam pomóc, to pójdziemy do administracji prezydenta” – mówi Paweł Jakowlewicz z firmy Sonorus, która organizuje przedstawienie w Mińsku.

Przedstawiciel organizatora jest dobrej myśli – skoro Aleksander Łukaszenka spotkał się niedawno ze Stevenem Seagalem (świat obiegły zdjęcia, jak karmi go marchewką z grządki), to dlaczego miałby nie spotkać się z Jackie Chanem?

cez, belsat.eu/pl wg naviny.by

Zobacz też
Komentarze