Polscy księża zostają na Białorusi


Ks. Lech Bochenek (z lewej) podczas pielgrzymki do Budsławia

Białoruskie władze odwołały swoją wcześniejszą decyzję nie przedłużającą  zgody na pełnienie służby duszpasterskiej trzem księżom z Polski.

Jak poinformował biskup Mohylewa i obwodu mohylewskiego Aleksandr Jaszeuski, trzech księży, którzy wkrótce musieliby również opuścić Białoruś –  zostają i nadal będą pełnić posługę.

Wczoraj arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz i biskup  Jauszeuski poinformowali, że bez podania powodów nie przedłużono zgodny na pracę na Białorusi: proboszczowi mohylewskiego kościoła św. Kazimierza i św. Jadwigi Romanowi Schulzowi OP., proboszczowi parafii Archanioła Michała w Iwieńcu Lechowi Bochenkowi oraz proboszczowi parafii Przenajświętszego  Serca Jezusowego w Kołodnicach (rejon miński) o. Jerzemu Kotowskiemu. Nie pomogło osobiste spotkanie biskupów z Pełnomocnikiem ds. Religii i Narodowości Leanidem Hulaką, który nie podał przyczyn decyzji i oświadczył, że jest ona ostateczna.

Dziś biskup Jaszeuski wyrazi wdzięczność władzom za zmianę decyzji.

„W przyszłości mam nadzieję na konstruktywne podejście w tego typu sytuacjach, na dialog i zrozumienie naszej służby ludziom naszej wspólnej Ojczyzny” – napisał w swoim liście na oficjalnym portalu białoruskiego kościoła katolickiego www.catholic.by.

Nie wiadomo jednak na jak długi czas przedłużono im zgodę na pracę na Białorusi trzem księżom. Jak poinformował agencję Biełapan sekretarz prasowy konferencji biskupów Białorusi Jury Sańko – w najbardziej pesymistycznym wariancie zgoda może dotyczyć jedynie najbliższych trzech miesięcy.

Ostatnie wydalenie katolickiego księdza polskiej narodowości miało miejsce w maju br. Do Polski musiał wrócić ks. Andrzej Stopyra, proboszcz z Bierazouki pod Lidą, który na terenie Białorusi prowadził pracę duszpasterską ponad 25 lat.

Czytaj więcej>>> Białoruskie władze wydalą trzech polskich księży

Jb/ www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze