Państwowa komisja nie dopatrzyła się pornografii w skonfiskowanym wydaniu gazety


31 maja w kioskach w Mińsku i okolicach skonfiskowano numer niezależnej Biełgaziety, na której okładce uchwycono szczególny moment działalności specjalisty ds. rozpłodu bydła.

Republikańska Komisja ds. Zapobiegania Propagowaniu Pornografii, Przemocy i Okrucieństwa nie dopatrzyła się jednak niczego zabronionego na zdjęciu przedstawiającym pracę inseminatora.

„Po zbadaniu pokazanego materiału, komisja nie doszła do wniosku, że zawiera on elementy erotyki, pornografii, zoofilii, przemocy, czy okrucieństwa” – napisano w oficjalnym piśmie do szefa gazety.

Kontrowersyjne zdjęcie ilustrowało materiał na temat oskarżeń szefa rosyjskiej służby fitosanitarnej Siergieja Dankwerta, który zarzucił, że w importowanym białoruskim mleku wykryto antybiotyki.

Kontrowersyjny byk, fot. REUTERS

Jak informuje redaktor naczelny Biełgaziety Dzmitry Rastajeu, Sojuzpieczać – państwowa firma dystrybucji prasy, postanowiła skonfiskować gazetę jedynie w kioskach w obwodzie mińskim.

„Kierownictwo firmy poleciło regionom samemu zadecydować, czy wydanie dopuścić do kiosków, czy nie. W efekcie najbardziej „postępowymi” okazał się Grodno, Homel i Mohylew – tam „skandalizujący” nr 20. pisma rozchodził się razem z numerem 21.” – podkreśla dziennikarz.

Jb belsat.eu tut.by

Zobacz też
Komentarze