Nocne zatrzymania i rewizje w Mińsku: tajniacy wyłapują „bojowników”


Po wystąpieniu Alaksandra Łukaszenki na temat uzbrojonych prowokatorów, szkolonych w tajnych obozach na Białorusi i za granicą, KGB wkroczyło do mieszkań co najmniej trzech osób podejrzanych o opozycyjne poglądy.

We wtorek wieczorem księgarz Aleś Jaudacha brał udział w uroczystości wręczenia premii literackiej „Debiut”. Dosłownie po zakończeniu ceremonii, kiedy Jaudacha wyszedł na ulicę, został obezwładniony i rzucony na ziemię przez ludzi w cywilu. Wsadzono go do busa i wywieziono w nieznanym kierunku.

Aleś Jaudacha

Nocą cywile, którzy przedstawili się już jako funkcjonariusze KGB, zjawili się w jego mieszkaniu, gdzie przeprowadzili przeszukanie. Oznajmili, że zatrzymany został już aresztowany pod zarzutem organizacji i przygotowywania masowych zamieszek.

Również wczoraj zatrzymano Mirasława Łazouskiego – pomocnika dyrektora wydawnictwa „Knihazbor”, a niegdyś jednego z przywódców działającej w latach 90. organizacji narodowo-patriotycznej Biały Legion.

Ok. 20.00 ludzie w maskach przywieźli go pobitego i zakrwawionego do domu, aby w jego obecności przeprowadzić tam rewizję. Do zatrzymania miało dojść godzinę wcześniej.

Mirasłau Łazouski

Rewizja trwała dwie godziny – skonfiskowano podczas niej m.in. ekwipunek sportowy i pamiątkowe noże. Przeprowadzający ją funkcjonariusze nie ujawnili za co Łazouski został zatrzymany, ale zdradzili, że zabierają go do „białej wieży”, czyli do aresztu śledczego przy u. Wołodarskiego w Mińsku.

Wczoraj wieczorem nie odpowiadały też telefony innych byłych członków Białego Legionu, co może świadczyć, że zatrzymań było więcej. Rano potwierdzono jeszcze jedno.

Andrej Dundukou

„Zatrzymano nas na granicy, kiedy jechaliśmy na urlop. Niczego nie powiedzieli, wiadomo tylko, że to KGB – poinformowała żona Andreja Dundukowa, byłego wojskowego, politycznego aktywisty, miłośnika turystyki ekstremalnej i wschodnich sztuk walki. – Odwieźli do Mińska. Nie powiedzieli w jakiej sprawie i o co oskarżają. Powiedzieli, że za 24 godziny będzie wiadomo”.

W drugiej połowie dnia dziennikarze dotarli do informacji, że zatrzymano już co najmniej 10 osób.

DR, cez, belsat.eu

Czytajcie również:

Zobacz też
Komentarze