Horror w Homlu: Emerytka mało nie zabiła męża z powodu śledzia


Dziś w Homlu rozpoczął się proces 66-letniej kobiety, która uderzyła nożem męża w czasie kłótni, której przyczyną była popularna bałtycka ryba.   

Małżeństwo, które przedtem nie było notowane w milicyjnych kartotekach mieszkało razem, jednak prowadziło rozdzielny budżet. Głowa rodziny – emeryt – który od czasu do czasu dorabiał sobie, czekał właśnie na przelew od pracodawcy. Jednak wcześniej dopadła go ogromna ochota  na śledzia. Pożyczył od żony w przeliczeniu ok. 40 zł na zakup i obiecał, że pieniądze wyda, tylko jeżeli na swojej karcie bankomatowej nie znajdzie pieniędzy. W drodze powrotnej z targu, jednak nie pofatygował się do bankomatu. Dojrzała to żona, która  stojąc na balkonie uważnie śledziła jego poczynania. Po przyjściu do domu mężczyzna skłamał, że pieniądze nie przyszły, choć nie mógł tego sprawdzić, bo przecież nie skorzystał z bankomatu.

Od słowa do słowa, kobieta zabrała się do pouczania „nieodpowiedzialnego” małżonka. Spór przerodził się w ostrą kłótnię, która mogła zakończyć się tragedią. Kobieta chwyciła kuchenny nóż uderzyła nim męża. Cios jednak nie był śmiertelny i mężczyzna z miejsca udał się na posterunek milicji, a stamtąd do szpitala, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy.

Kobieta została oskarżona o umyślne naniesienie ciężkiego uszkodzenia ciała i podczas dzisiejszego posiedzenie sądu w pełni przyznała się do winy. W najbliższym czasie sąd zamierza przesłuchać świadków.

Jb/ www.belsat.eu/pl/ www.belta.by

fot. By Mariuszjbie – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3760390

Zobacz też
Komentarze