Milinkiewcz wyrzucony z list wyborczych


Sąd Najwyższy Białorusi ostatecznie odmówił w środę zarejestrowania kandydatury lidera ruchu „O Wolność” Aleksandra Milinkiewicza w jesiennych wyborach parlamentarnych.

„Bo podpisy były nieważne”

Sąd nie znalazł podstaw, by uwzględnić odwołanie Milinkiewicza od wcześniejszej decyzji Centralnej Komisji Wyborczej w tej sprawie, a zastrzeżenia CKW i okręgowej komisji wyborczej uznał za słuszne. Okręgowa komisja wyborcza nie uznała ponad 15 proc. podpisów pod kandydaturą Milinkiewicza.

„Parlament jak monolit”

Po ogłoszeniu decyzji Sądu Najwyższego Milinkiewicz wyraził ubolewanie, że władze chcą znów stworzyć monolityczny parlament. „Podczas tego miesiąca, który spędziłem na zbieraniu podpisów, ludzie mówili, że – nawet jeśli nas nie popierają – to bardzo ważne, by w parlamencie trwała dyskusja i były zgłaszane różne projekty ustaw. Społeczeństwo dojrzało. Ale widać władze się boją” – powiedział.

Na Białorusi trwa rozpatrywanie przez Sąd Najwyższy odwołań od odmownych decyzji ws. zarejestrowania kandydatów na wybory do Izby Reprezentantów, niższej izby parlamentu, 23 września. Obecnie wśród ponad 370 kandydatów jest około 130 przedstawicieli opozycji.

W poprzednich wyborach parlamentarnych na Białorusi w 2008 roku o 110 mandatów ubiegało się 279 kandydatów. Opozycję reprezentowało 70, ale żaden z nich nie dostał się do parlamentu. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie uznała wówczas, że wybory nie spełniły demokratycznych standardów, a w szczególności władze nie dotrzymały obietnic dotyczących zapewnienia przejrzystości liczenia głosów.

Biełsat za PAP
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze