Białoruś nie wypuszcza opozycjonistów


Białoruscy opozycyjni politycy – koordynator kampanii „O wolne wybory” Wiktar Karniajenka i lider partii Sprawiedliwy Świat Siarhiej Kaliakin – w sobotę wieczorem nie zostali wypuszczeni z Białorusi na Litwę – informują niezależne białoruskie portale.

Opozycyjni politycy zostali zawróceni na białoruskim przejściu granicznym Kamienny Łoh. Pogranicznicy nie podali powodów takiej decyzji. Zwrócili obu politykom paszporty bez żadnych adnotacji – informują portal Radia Swaboda oraz gazeta internetowa „Biełorusskije Nowosti”.

W środę inny opozycjonista, szef białoruskiej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka został poinformowany na białorusko-litewskim przejściu granicznym, że nie może wyjechać do Unii Europejskiej. Jak zaznaczył, nie podano mu przyczyny zakazu wyjazdu. „Powiedzieli tylko: niech pan zapyta w miejscu zamieszkania” – oznajmił Labiedźka.

W rozmowie z niezależną gazetą „Nasza Niwa” wyjaśnił, że wcześniej w podobnych sytuacjach zawsze istniały formalne przyczyny odmowy wyjazdu, na przykład toczące się sprawy karne. „Teraz niczego takiego nie ma” – zaznaczył.

Labiedźka uważa, że odmówienie mu przekroczenia granicy ma związek z nową „czarną listą” osób objętych zakazem wyjazdu z kraju, o której informowały ponad tydzień temu białoruskie media.

Portal Tut.by, powołując się na niewymienione z nazwiska źródło zbliżone do władz w Mińsku, podawał, że rozważają one możliwość objęcia zakazem wyjazdu z kraju osób, które wprost apelowały o wprowadzenie przez Zachód sankcji wobec Białorusi.

Portal informował, że wstępnie na liście miałoby się znaleźć 108 osób, w tym były przewodniczący parlamentu Stanisław Szuszkiewicz oraz szefowa niezależnego Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ) Żanna Litwina.

Biełsat za PAP

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze