Nowe zatrzymania opozycjonistów – 7 osób w 3 dni


Dzień Kobiet i związany z nim długi weekend stał się okazją do zatrzymań działaczy opozycji. W ciągu trzech ostatnich dni milicja zatrzymała siedem osób.

Dziś rano w Borysławiu milicja zatrzymała Anatola Askierkę z Białoruskiego Frontu Narodowego i aktywistę młodzieżowego Iwana Szutkę. Milicjanci przyjechali przed południem do domu Askierki i zawieźli go na posterunek milicji – informuje portal centrum obrony praw człowieka Wiasna. Aktywista zdążył poinformować telefonicznie o swoim zatrzymaniu, potem kontakt z nim urwał się. Milicjanci powiedzieli żonie zatrzymanego, że zatrzymanie ma związek z „kradzieżą albo przebiciem kół w samochodzie jednego z sąsiadów”. Askierka jednak dzień wczesnej brał udział w akcji wsparcia dla więźnia politycznego Andreja Sannikowa, więc najprawdopodobniej zostanie oskarżony o naruszenia ustawy o organizacji akcji masowych. Iwan Szutka został zatrzymany w tym samych czasie – i przewieziony na posterunek. Jednak dotychczas nie ma informacji, o co jest oskarżany.

Dzień wcześniej koło mińskiej stacji metra „Sportiwnaja” aresztowano działaczkę inicjatywy „Europejska Białoruś” Alenę Lazarczuk. Dziewczyna rozklejała plakaty ze zdjęciem Sannikowa i informacje o więźniach politycznych. Została przewieziona do komisariatu dzielnicy frunzeńskiej, gdzie czeka na rozprawę.

7 marca br. na mińskim Placu Niezależności ok godz. 20.00 milicjanci zatrzymali aktywistów „Młodego Frontu” Uładzimira Jermakina i Ramana Wasiliewa. Zdaniem obrońców praw człowieka, obydwaj mogli zostać zatrzymani w celu wykonania wyroku trzech dni aresztu, na które zostali skazani ponad dwa tygodnie temu za rzekome drobne chuligaństwo. Godzinę później do aresztu trafili kolejni działacze Młodego Frontu Michaił Musah i Dzmitry Kramianiecki. Dwójka została przewieziona do komisariatu dzielnicy lenińskiej, gdzie milicjanci spisali protokół na okoliczność ich uczestnictwa w akcji protestu 29 lutego br. Tego dnia niezidentyfikowani ludzie obrzucili papierem toaletowym budynek MSZ, w proteście przeciwko wyrzuceniu ambasadorów Polski i UE z Białorusi. Obydwaj mają stanąć przed sądem w najbliższa niedzielę, która na Białorusi jest dniem roboczym.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze