Siarhej Kawalenka głoduje już 57 dni


Witebski opozycjonista protestuje przeciwko aresztowaniu. Kawalenka trafił do wiezienia za naruszenie warunków kary częściowego aresztu domowego, po tym gdy trzykrotnie nie wrócił do domu po wyznaczonej godzinie. Grozi mu za to do trzech lat więzienia.

Zdaniem adwokata, który w piątek widział się z aresztowanym, jego stan jest bardzo zły. Jak podkreśla, żona Kawalenki Alena – władze aresztu nie zezwalają jej na widzenia. Według jej informacji, w połowie stycznia usiłowano pod przymusem karmić Kawalenkę poprzez sondę żołądkową, jednak obecnie nie przyjmuje on żadnych pokarmów. Rozprawa w jego sprawie odbędzie się 21 lutego br.

Juri Chadyka białoruski opozycjonista, który pierwszy ogłosił głodówkę protestacyjną w 1996 r. podkreśla, że dwa miesiące to absolutna granica, po której w organizmie zaczynają zachodzić negatywne zmiany. Chadyka podkreśla, że bojownicy IRA w 1981 r. umierali po 60 dniach głodówki. On sam głodował 25 dni, jednak jak mówi, planował zakończyć ją po 30 dniach. Jego zdaniem, zaprzestanie głodówki po tak długim okresie powinno następować pod nadzorem lekarzy.

Przyjaciele i członkowie białoruskiej opozycji proszą w listach Siarheja Kawalenkę o zaprzestanie protestu. On jednak konsekwentnie odmawia. Mężczyzna ponad dwa lata temu wywiesił na kilkunastometrowej świątecznej choince w centrum Witebska nieuznawaną biało-czerwono-białą flagę. Otrzymał za to karę ograniczenia przemieszczania się. Mężczyzna musiał regularnie stawiać się na posterunku milicji i wracać do domu na wyznaczoną godzinę. Zdaniem milicji, mężczyzna trzykrotnie złamał warunki kary, spóźniając się do domu na wyznaczoną godzinę. Opozycjonista został aresztowany, przeciwko niemu wszczęto sprawę karną – grożą mu trzy lata więzienia. Jego rodzina zwróciła się do międzynarodowych organizacji i ambasad krajów zachodnich o pomoc w jego uwolnieniu.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze