24 stycznia sąd rozpatrzy skargę kasacyjną Alesia Bialiackiego


Sąd w Mińsku rozpatrzy odwołanie obrońcy praw człowieka Alesia Bialiackiego, skazanego na 4,5 lroku za rzekome niepłacenie podatków. Poinformowała o tym żona skazanego Natalia Pińczuk

„9 stycznia Pińczuk udała się do sądu, żeby uzyskać zgodę na widzenie się z mężem. Na miejscu powiedzieli jej, że do sądu dotarły dokumenty w sprawie Bialiackiego i rozpatrzenie jego skargi kasacyjnej odbędzie się 24 stycznia o 10 rano” – poinformował współpracownik Bialiackiego Walancin Stefanowicz

Stefanowicz podkreślił również, że obrońcy praw człowieka zebrali niemal całą sumę rekompensaty strat rzekomo poniesionych przez białoruski budżet w wyniku działalności skazanego. Chodzi o sumę 757,5 mln rubli (ok. 90 tyś dol.). Na konto Pińczuk w wyniku zbiórki pieniędzy miało wpłynąć już ponad 735 mln rubli.

Stefanowicz ma nadzieję, że w sytuacji, w której Bialiacki zapłaci brakującą kwotę podatku sąd uzna skargę kasacyjną, dzięki czemu Bialiacki będzie mógł opuścić więzienie. Obrońca praw człowieka zaznacza jednak, że nie będzie to oznaczać przyznania się Bialiackiego do winy.

Aleś Bialiacki – szef centrum obrony praw człowieka Wiasna i wiceprzewodniczący Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka 24 listopada ub.r. został skazany na 4,5 roku więzienia i konfiskatę mienia za niezapłacenie podatku za sumy wpływające na jego zagraniczne konta na Litwie i w Polsce. Dane jego kont białoruskie władze otrzymały od litewskiego MSZ i polskiej Prokuratury Generalnej w ramach mechanizmu pomocy prawnej. Obrońcy praw człowieka tłumaczyli, że w sytuacji, w której władze zdelegalizowały „Wiasnę”, zagraniczne granty wpłacane na konta w Polsce i na Litwie były jednym źródłem finansowania ich działalności.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze