Białoruś nie zastawi Belaruskalija w zamian za rosyjski kredyt


Białoruś nie zgadza się na oddanie w zastaw 35 proc. akcji przedsiębiorstwa Bielaruśkalij, w zamian za kredyt w wysokości 2 mld dol. udzielony przez rosyjski Sberbank i Deutsche Bank – poinformował dyrektor jednego z największych na świecie producentów wyrobów potasowych, Waleryj Kiryienka.

Jestem pewny, że nasz rząd nie zgodzi się na sprzedaż przedsiębiorstwa na warunkach proponowanych przez stronę rosyjską. Nie jest jeszcze u nas aż tak źle, a Bielaruśkalij prosperuje całkiem dobrze. Klientów na potas nigdy nie brakuje” – powiedział Kiryienka.

Ekonomista Wasyl Szlyndzikau ocenia pozytywnie tę decyzję. „Nie można sprzedawać Bielaruśkalij. To tak naprawdę jedyne dobrze funkcjonujące u nas przedsiębiorstwo. Jego sprzedaż, zwłaszcza bankom, może przynieść naszemu narodowi ogromną szkodę” – powiedział ekonomista.

Szlyndzikau uważa, że kredyt rosyjskiego i niemieckiego banku nie rozwiązałby problemu Białorusi. „Pieniądze pomogłyby w ustabilizowaniu gospodarki jedynie przez kilka miesięcy, a potem wszystko zaczęłoby się od początku. Białorusi niezbędne są teraz duże reformy gospodarcze” – dodał ekspert. Jego zdaniem władzy zależy obecnie na ustabilizowaniu sytuacji, jednak nic nie robi w tym kierunku. „W takim wypadku możemy szykować się tylko na pogorszenie poziomu życia”.

Przedsiębiorstwo państwowe Bielaruśkalij razem z rosyjskim Uralkalijem jest liderem w produkcji wyrobów potasowych. Kontroluje około 30 proc. światowego rynku nawozów potasowych. Prezydent Łukaszenka oceniał, że proponowany pakiet 35 proc. akcji przedsiębiorstwa powinien kosztować ok. 7 mld dol. Białoruś zobowiązała się w umowie kredytowej z Euroazjatycką Wspólnotą Gospodarczą, kierowaną przez Rosję organizację b. państw ZSRR, do przeprowadzenia prywatyzacji w wysokości 2,5 mld dol. w roku bieżącym. Według tej samej umowy, łącznie do 2013 roku wartość prywatyzacji powinna wynieść 7,5 mld dol.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze