Dobre i złe oklaski – białoruska milicja poucza


Białorusini podczas zbliżającego się oficjalnego święta niepodległości Białorusi 3 lipca, powinni uważać komu klaszczą. Milicja poinformowała, że niekaralny będzie jedynie aplauz skierowany do weteranów lub żołnierzy biorących udział w paradzie wojskowej.

Komunikat takiej treści przekazał w poniedziałek na konferencji prasowej szef mińskiej milicji bezpieczeństwa Ihar Jausiejeu. Z kolei wiceszef departamentu ochrony porządku publicznego oraz profilaktyki MSZ Iwan Kubrakou dodał, że milicja „potrafi odróżnić uczestników niedozwolonej akcji od tych, co po prostu spacerują ulicami.”

Od kilku tygodni na ulicach kilkudziesięciu największych białoruskich miast co środę odbywają się milczące akcje protestu przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki, sprawującego władzę od 17 lat. Podczas demonstracji ludzie w milczeniu spacerują chodnikami, jedynie głośno wyklaskując zagradzających im drogę milicjantów.

Służby specjalne nie są w stanie zatrzymać tej rosnącej fali protestów, gdyż nie ma ona ani liderów, ani uporządkowanej struktury – uczestnicy umawiają się na spotkanie w wybranym miejscu przez internet, najczęściej przez facebook.com lub jego rosyjski i białoruski odpowiednik – vkontakte.ru. Mimo to milicja wychwytuje z tłumu protestujących pojedyncze osoby i karze dla przykładu wysokimi grzywnami.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze