Andriej Suzdalcew: Rosja i Europa po cichu rozmawiają o Białorusi


Rosyjski politolog Andriej Suzdalcew, uważa że Rosja i UE prowadzą niejawne rozmowy na temat losów prezydenta Łukaszenki, jednak na razie nie wypracowały wspólnej polityki: „Nie jest to zresztą potrzebne, ponieważ wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że klucz do rozwiązania wszystkich białoruskich problemów znajduje się w Moskwie” – powiedział.

Dużą rolę w kształtowaniu obrazu Białorusi wśród Rosjan pełni rosyjska telewizja, która raczej krytycznie odnosi się do panującej tam sytuacji. „Naturalnie, rosyjska telewizja stara się odzwierciedlać interesy rosyjskiej klasy politycznej. Pokazuje rosyjskim widzom jaką politykę prowadzi Rosja wobec Białorusi” – powiedział Suzdalcew.

Politolog podkreśla również, że Rosjanie są nastawieni do Białorusinów przyjaźnie: „W takiej sytuacji, biorąc pod uwagę, że na Białorusi trwa prawdziwy kryzys finansowy, trzeba w Rosji wytłumaczyć, czemu należy wesprzeć ten kraj taką a nie inną sumą pieniędzy. Oczywiście moglibyśmy pomagać na większą skalę, ale tylko wtedy, gdyby na Białorusi odbywały się jakieś dynamiczne zmiany, reformy, rozwój.” – dodał.

Ekspert uważa, że Rosja nie jest zadowolona z reżimu panującego na Białorusi, „który nie zmienia się i robi się coraz bardziej konserwatywny”. Zdaniem Suzdalcewa, „powoduje on ograniczenie możliwości działania rosyjskiego biznesu i niektórych rozwiązań politycznych”.

„Międzynarodowy Fundusz Walutowy również stawia swoje warunki, czyli uwolnienie więźniów politycznych oraz reformy gospodarcze. W realizacji tego planu Zachód i Rosja są zgodne. Nie jest tu potrzebna jakaś szczególna koordynacja, ponieważ zasady są takie same. Nie można więc powiedzieć, że istnieje jakiś rodzaj tajnej zmowy między Brukselą a Moskwą” – podkreślił Andriej Suzdalcew w rozmowie z Biełsatem.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze