Reprezentacja Polski przegrała z Białorusią w Catanii


W pierwszym spotkaniu rozgrywanego w Catanii turnieju Europejskiej Ligi Beach Soccera reprezentacja Polski przegrała z Białorusią 3-4. Bohaterem spotkania okazał się Igor Bryszczel, który skompletował hattrick.

W zeszłym sezonie podczas turnieju w Hadze biało-czerwoni pokonali pewnie Białorusinów 7-3, ale teraz to zupełnie inna reprezentacja.

Zatrudnili brazylijskiego trenera Gilberto da Costę. Państwo inwestuje duże pieniądze w tę dyscyplinę sportu. Białorusini w tym roku zagrali w czterech mocno obsadzonych turniejach, dla nas to będzie pierwszy start w tym sezonie – mówił przed meczem grający selekcjoner reprezentacji Polski, Bogusław Saganowski.

Bryszczel zmorą Polaków

Słowa popularnego „Sagana” potwierdziły się już w pierwszej tercji, gdy dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Igor Bryszczel. Najpierw piłka odbiła się od piasku i zupełnie myląc bramkarza Dariusza Słowińskiego wpadła do siatki. Drugi gol padł po mocnym strzale reprezentanta Białorusi. W międzyczasie okazję bramkową miał Saganowski, ale po efektownej przewrotce piłkę na słupek zdołał sparować bramkarz Wadim Aliaszkiewicz.

Na początku drugiej tercji hattricka skompletował Brykszel, skutecznie wykorzystując rzut wolny. Marcin Wolski, który pojawił się w bramce od początku drugiej odsłony nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję. Polacy na pierwszego gola czekali 22 minuty. Wtedy to bramkę Aliaszkiewicza odczarował Marek Widzicki. Niestety, chwilę później błąd popełniła nasza drużyna, a czwartego gola, bezpośrednio z rzutu rożnego zdobył Iwan Konstantinow. W ostatniej sekundzie trafił Tomasz Lenart i po dwóch tercjach przegrywaliśmy z Białorusią 2-4. – Brakowało nam świeżości i większej liczby treningów, o meczach towarzyskich już nie wspomnę – wyliczał Bartłomiej Piechnik. – Popełniliśmy za dużo błędów, a dodatkowo znakomicie między słupkami spisywał się ich bramkarz. Kilka bramek niestety podarowaliśmy rywalom – dodał reprezentant Polski.

Nieudana pogoń biało-czerwonych

W trzeciej odsłonie okazję do zdobycia bramki kontaktowej miał „Sagan”, ale piłkę po jego strzale wybił jeden z obrońców. W odpowiedzi w słupek trafił Bryszczel. Polakom udało się strzelić bramkę kontaktową gdy po strzale Pawła Friszkemuta sprytnie głową lot piłki zmienił Bartłomiej Piechnik. W końcówce Polacy mieli szanse aby doprowadzić do wyrównania, ale strzały Witolda Ziobera i Saganowskiego obronił Aliaszkiewicz. – Mecz rozpoczął się dla nas fatalnie – powiedział Tomasz Lenart. – Potrafiliśmy się podnieść gdy przegrywaliśmy 0-3 i 1-4. Pokazaliśmy charakter. Niestety, na wyrównanie zabrakło nam już czasu. Ta porażka wyzwoli w nas dodatkową złość i podwójnie zmotywowani przystąpimy do sobotniego meczu z Niemcami – zapewnił Lenart.

Marcin Wolski (bramkarz reprezentacji Polski): „Pechowa porażka. Szybko stracone dwie bramki ustawiły dalszy przebieg meczu. Próbowaliśmy odrobić straty i niewiele zabrakło abyśmy doprowadzili do wyrównania.

Wyniki:

Polska – Białoruś 3:4 (0:2, 2:2, 1:0).

Bramki: Marek Widzicki, Tomasz Lenart, Bartłomiej Piechnik – Igor Bryszczel 3 oraz Iwan Konstantinow.

KR/Biełsat za polsatsport.pl

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze