Liderzy opozycji idą do wyborów lokalnych


Liderzy trzech największych białoruskich partii opozycyjnych zamierzają wziąć udział w wyborach do władz lokalnych, które odbędą się 23 marca. Poinformowali o tym w czwartek rozgłośnię Radio Swaboda.

Szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka oraz szef Partii BNF Alaksiej Janukiewicz złożyli już wnioski o zarejestrowanie swoich grup inicjatywnych, które będą zbierać podpisy pod ich kandydaturami do Rady Mińska.

O mandat deputowanego do Rady Mińska zamierza się ubiegać także lider lewicowej partii Sprawiedliwy Świat Siarhiej Kalakin. On jednak zgłasza swoją kandydaturę nie drogą zbierania podpisów, lecz jako przedstawiciel partii.

Zgodnie z białoruskim ustawodawstwem kandydat może być zgłaszany w imieniu partii, w imieniu kolektywów pracowniczych lub po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów; w przypadku Rady Mińska wymagane jest 150.

Grzywna za zbieranie podpisów

Tymczasem patia Labiedźki poinformowała w czwartek o rozpoczęciu zbiórki funduszy na zapłacenie grzywny, którą we wtorek wymierzono szefowi ugrupowania. Sąd w Mińsku uznał go za winnego naruszenia zasad przeprowadzenia masowej akcji i nakazał zapłacenie 5,85 mln rubli białoruskich (1850 zł). Wyrok dotyczy akcji z 5 stycznia przed najpopularniejszym targowiskiem mińska, Rynkiem Komarowskim. Labiedźka wraz ze współprzewodniczącym kampanii „O sprawiedliwe wybory” Wiktarem Karniajenką zbierał wówczas podpisy przeciwko nowej opłacie samochodowej oraz za ustąpieniem rządu.

W niedzielę rozpoczęło się na Białorusi zgłaszanie kandydatur w wyborach do władz lokalnych. Partia BNF zadeklarowała, że chce wyłonić do 130 kandydatów, zaś Zjednoczona Partia Obywatelska i partia Sprawiedliwy Świat – 450-400.

Białoruscy obrońcy praw człowieka stwierdzili na początku miesiąca regres pod względem formowania komisji wyborczych przed marcowymi wyborami. Wiceszef Centrum Praw Człowieka „Wiasna” Walancin Stefanowicz podkreślił, że w skład komisji wyborczych weszło teraz tylko 6 proc. osób zgłaszanych przez partie opozycyjne.

Według grudniowego sondażu niezależnego ośrodka NISEPI w wyborach do władz lokalnych zamierza wziąć udział 44 proc. wyborców. Chęć głosowania na kandydata, będącego zwolennikiem prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, zadeklarowało 30,2 proc. ankietowanych, na przeciwnika Łukaszenki – 21,9 proc., a na „innego kandydata” – 34,4 proc.

jb/Biłsat/pap

Zobacz też
Komentarze