„Stan wyjątkowy” w Borysowie po wizycie Łukaszenki


W ostatni piątek Aleksander Łukaszenka odwiedził państwowe przedsiębiorstwo drzewne „Barysłaudreu” i z powodu panującego tam bałaganu urządził sądny dzień swoim urzędnikom. Po wizycie prezydenta na front robót porządkowych rzucono więc młodzież i nauczycieli z okolicznych szkół.

Lecą głowy

Do historii przeszła telewizyjna relacja ze zdarzenia, na której Łukaszenka w warunkach polowych w ostrych słowach nakazuje zaprowadzenie porządku w firmie. Pracę stracił wtedy zastępca administracji prezydenta Andrej Tur, szef administracji Andrej Kabiakou otrzymał naganę, a przewodniczący mińskiego komitetu obwodowego Borys Batura, wbrew swojej woli został zesłany do kierowania pechowym przedsiębiorstwem.{movie}Łukaszenka urządza czarny piątek w Borysowie|right|13313{/movie}

„Zasiać tu trawę i płot do rzeczki”

Łukaszenkę rozwścieczył bałagan panujący w przedsiębiorstwie, w które państwo miało zainwestować setki tysięcy dolarów. By zwalczyć wszechobecne błoto wydał nawet rozkaz posiania trawy i zbudowania płotu.”Popatrz nie ma tu ani mieszkańców, ani studentów ani żołnierzy, żeby zaprowadzić tu porządek” – mówił Łukaszenka do dyrektora przedsiębiorstwa.

Ostatecznie by wypełnić polecenie przywódcy kraju do pracy skierowano m.in. uczniów starszych klas szkoły średniej nr 6. na ul. Lenińskiej. „Wychowawczyni klasy mojego syna próbowała uzyskać (moją – red) zgodę na posłanie go do pracy przy sprzątaniu terytorium „Borysdrewu”! Wczoraj o 14.00 rodzice pięciu chłopców wyrazili zgodę. Co mamy robić dzieci będą się jeszcze dwa lata uczyć” – powiedziała lokalnemu portalowi borasau.by matka jednego z uczniów.

Nauczyciele i urzędnicy

Prace porządkowe wykonują nie tylko uczniowie – zostali do nich zapędzeni również nauczyciele i urzędnicy. Jak podaje portal barysau.by wczoraj rano do pracy skierowano około 100 uczniów, nauczycieli, łącznie z dyrektorką Liceum nr 7. O godzinie 14. dołączyła do nich pokaźna delegacja urzędników miejskich – z wydziałów kultury, edukacji, pracownicy domów kultury głównie kobiety w średnim wieku. Mieli za zadanie oczyszczać teraz zakładu ze śmieci oraz wycinać krzaki z brzegów rzeki.

Soboty pracujące

W stan podwyższonej gotowości zostali postawieni również pracownicy przedsiębiorstwa. Wprowadzono soboty pracujące na zasadzie przymusowego czynu społecznego. Pracownicy nie otrzymają więc za dodatkowe godziny wynagrodzenia. Z pracy nie będzie można też odejść – co najmniej do lipca 2014 – kiedy odbędzie się kontrola postępów modernizacji. Nadal bowiem obwiązuje prezydencki dekret, który przewiduje, że pracownik nie może zwolnic się z pracy bez zgody dyrekcji.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze