Łukaszenka: krytyka z Zachodu oznacza, że dobrze robimy


Prezydent Alaksandr Łukaszenka uważa, że Białoruś powinna iść swoim szlakiem, a jeśli Zachód ją krytykuje, oznacza to, że dobrze postępuje. Mówił o tym na spotkaniu ze studentami uniwersytetu w Mohylewie.

Jeśli mówimy, że powinniśmy być autentycznie suwerenni oraz niezależni i jutro, i pojutrze, i jeszcze zostawić swoim dzieciom coś w spadku, to musimy, zacisnąwszy zęby, iść swoim szlakiem” – oznajmił Łukaszenka.

Według niego, jeśli Zachód coś zarzuca Białorusi, oznacza to, że postępuje ona słusznie, a jeśli zaczyna chwalić, powinna się zastanowić, gdzie popełniła błąd.

Zaapelował też, by nie dokonywać zamachu na suwerenność jego kraju. „My nie zamierzamy biec do NATO ani nawet do Unii Europejskiej, ale i naszej bratniej Rosji mówimy: owszem, jesteście naszymi ludźmi, naszymi braćmi-Rosjanami, jesteśmy wszyscy podobni, ale ta ziemia jest białoruska” – oświadczył.

Łukaszenka przedstawił też swój pogląd na to, jak rozumieć wolność. Jego zdaniem nie ma ona nic wspólnego z tym, by wyjść na ulicę i robić co się komu podoba.

Ja mówię o wolności w szerszym sensie. Wolność to nie bezprawie, tylko spokojne i ciche życie oraz porządek w społeczeństwie. Chciałbym, by rozpatrywano ją na tym poziomie, a nie tak, czy komuś wolno coś powiedzieć. Mówicie sobie, co chcecie! Ale nauczcie się słuchać innych i przyswajać ich doświadczenie, zwłaszcza starszych” – podkreślił.

Łukaszenka w 1975 r. ukończył wydział historyczny Mohylewskiego Uniwersytetu Państwowego, który obchodzi w tym roku 100-lecie powstania.

KR/Biełsat/PAP

Zobacz też
Komentarze