Jedna piąta Białorusinów nie wie o stosowaniu w ich kraju kary śmierci


Ponad 20 proc. mieszkańców Białorusi jest przekonanych, że kara śmierci w ich kraju nie jest stosowana – wynika z sondażu opublikowanego w związku z przypadającym w czwartek Światowym i Europejskim Dniem przeciwko Karze Śmierci.

Jedna dziesiąta Białorusinów uważa, że kara śmierci w ich kraju została już dawno zniesiona, 7 proc. – że od wielu lat nie jest stosowana, a 5,5 proc. – że w kraju obowiązuje na nią moratorium – wynika z sondażu, przeprowadzonego przez trzy organizacje, w tym Białoruski Komitet Helsiński i moskiewskie biuro Penal Reform.

Badanie wykazało również, że 16,6 proc. ankietowanych opowiada się za natychmiastowym zniesieniem kary śmierci, 12,4 proc. – za moratorium, a 15,5 proc. – za stopniowym odchodzeniem od niej. Za utrzymaniem stosowania kary śmierci w obecnym zakresie opowiedziało się 36,2 proc. Białorusinów.
Jednocześnie 73 proc. respondentów obawia się sądowych błędów. Ponad połowa ankietowanych (53,7 proc.) uważa, że dożywocie byłoby adekwatną alternatywą dla kary śmierci. Sondaż przeprowadzono na próbie 1 110 osób z różnych regionów kraju i w różnym wieku.

Białoruś jest jedynym krajem europejskim, gdzie kara śmierci jest stosowana i wykonywana

Nie ma dostępu do oficjalnych statystyk białoruskich dotyczących kary śmierci, gdyż w dalszym ciągu są one klasyfikowane jako tajemnica państwowa.
W połowie czerwca poinformowano o trzecim już wyroku śmierci na Białorusi w tym roku. Sąd orzekł taką karę wobec 25-letniego mężczyzny, którego uznał za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nieco wcześniej sąd w Grodnie orzekł karę śmierci wobec 23-letniego mężczyzny za podwójne morderstwo – swej żony i jej domniemanego kochanka, a pod koniec kwietnia skazano na śmierć osadzonego, który zabił współwięźnia.

Według danych przytoczonych w czwartek przez Radio Swaboda, w 2010 r. wykonano na Białorusi 3 wyroki śmierci, a w 2011 i 2012 r. – po dwa.
W czerwcu przeciwko karze śmierci wystąpił zwierzchnik Białoruskiej Cerkwi Prawosławnej metropolita miński i słucki Filaret, uznając ją za grzech zabójstwa.

KR/Biełsat/PAP

Zobacz też
Komentarze