Mikoła Statkiewicz rezygnuje z więziennego lekarza


Białoruski więzień polityczny, były opozycyjny kandydat na prezydenta Mikoła Statkiewicz, ogłosił, że rezygnuje ze zwracania się o pomoc medyczną w więzieniu, bo jest to wykorzystywane, by wzmacniać na niego nacisk – ogłoszono w poniedziałek na jego stronie.

Choroba jako okazja do nacisków

Statkiewicz twierdzi, że gdy zwracał się o pomoc lekarską, było to traktowane przez administrację więzienną jako „sygnał do organizowania niezgodnych z prawem nacisków poprzez nielegalne stwarzanie warunków sprzyjających zaostrzeniu chorób”.

Dlatego też opozycjonista uznał zwracanie się o pomoc lekarską za niebezpieczne dla siebie i postanowił zatajać informacje o swoich problemach zdrowotnych – napisano na jego stronie internetowej statkevich.org.

Chcą listu do Łukaszenki

Statkiewicz uważa, że celem praktyk administracji więziennej jest zmuszenie go, by przyznał się do winy i podpisał prośbę o ułaskawienie do prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Jak powiadomiono na stronie Statkiewicza, zwrócił się on do Prokuratury Generalnej z wnioskiem o ocenę prawną działań administracji, przytaczając kilka przykładów, np. skierowanie go do pracy w tartaku, gdy poprosił o zrobienie mu EKG i badania krwi w związku z arytmią, czy też usunięcie z jego celi ciepłych ubrań i wyłączenie ogrzewania, gdy zgłosił się do lekarza z przeziębieniem.

Otrzymał jednak odpowiedź, że Departament Wykonania Kar nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości.

„Prowodyr” zamieszek

Statkiewicz został zatrzymany 19 grudnia 2010 r., po protestach w Mińsku w noc po wyborach prezydenckich na Białorusi. W maju 2011 r. skazano go na 6 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, uznając za winnego organizacji masowych zamieszek.

Początkowo opozycjonista odbywał wyrok w kolonii karnej w Szkłowie, ale w styczniu 2012 r. zaostrzono mu warunki odbywania kary i przeniesiono do więzienia w Mohylewie. W tej chwili jest jedynym z byłych opozycyjnych kandydatów na prezydenta z 2010 r. nadal przebywającym w więzieniu.

Jako ostatni 14 kwietnia 2012 r. został zwolniony odbywający karę 5 lat kolonii karnej Andrej Sannikau, który powiedział, że podpisał prośbę o ułaskawienie do prezydenta, aby powstrzymać prowokacje i naciski, jakim był poddawany w kolonii karnej.

Jb/Biełsat/pap

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze