Zakłady lniane w Lachowiczach kupiły sprzęt, który nie mieści się w halach


Przewodniczący białoruskiego Komitetu Kontroli Państwowej Alaksandr Jakabson ostro skrytykował kierownictwo zakładów lnianych w Lachowiczach za niegospodarną modernizację. Fabryka kupiła wyposażenie, które nie mieści się w halach – podała agencja BiełTA.

Modernizacja po białorusku

Kontrola w lachowickich zakładach lnianych w obwodzie brzeskim wykazała, że zakupione dla nich urządzenia są za wysokie i za długie, by można je było zamontować w istniejących pomieszczeniach produkcyjnych. Aby je wykorzystać, konieczna jest więc budowa nowego budynku. Specjaliści Komitetu Kontroli Państwowej doszli do wniosku, że koszt powstania nowej hali jest tak wysoki, iż inwestycja staje się nieopłacalna.

O konieczności modernizacji białoruskich przedsiębiorstw prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka mówi od dłuższego czasu, wskazując, że po wejściu Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sierpniu ubiegłego roku Białoruś działa w warunkach ostrej konkurencji.

Białoruskie zakłady zaopatrują magazyny

W pierwszych miesiącach tego roku znacznie spadł eksport białoruskich towarów przemysłowych, co doprowadziło do wzrostu zapasów. Ich ilość w magazynach według stanu z 1 lipca wynosiła 81 proc. średniej produkcji miesięcznej. Ministerstwo Handlu Białorusi wyraziło także niedawno zaniepokojenie spadkiem sprzedaży rodzimych towarów w kraju.

Według danych z początku czerwca w magazynach białoruskich przedsiębiorstw znajdowała się gotowa produkcja wartości 33,4 bln rubli białoruskich (3,6 mld dol.), co oznacza wzrost o ponad 11 bln z początkiem roku. Najwięcej zapasów nagromadziło się w branży skórzanej i obuwniczej, motoryzacyjnej oraz tekstylnej.

Z powodu zalegania białoruskiej produkcji w magazynach budżet nie otrzymał w pierwszej połowie tego roku 2,6 bln rubli białoruskich, czyli blisko 300 mln dol. – alarmował w lipcu wiceminister ds. podatków Siarhiej Naliwajka.

Na niedostatki przeprowadzanej modernizacji wskazywał w czerwcu także szef administracji prezydenta Andrej Kabiakou, przywołując przykład branży budowlanej. „Państwo włożyło kolosalne środki w modernizację, a tymczasem wykorzystanie mocy produkcyjnych tych firm nie przekracza 30-50 proc. Wydajność w branży budowlanej jest praktycznie dziesięciokrotnie niższa niż w firmach budowlanych na Zachodzie czy w Chinach. Ponad 30 proc. firm budowlanych jest dziś deficytowych” – mówił.

Władza ma skuteczną receptę

Wicepremier Piotr Prakapowicz podkreśla, że skuteczna modernizacja wymaga także zmian organizacyjnych w białoruskich przedsiębiorstwach. „Żadne najnowocześniejsze wyposażenie i technologie nie będą efektywnie działać, jeśli nie zostanie zbudowany system kierowania, system motywacji pracowników i nie będzie przestrzegana najostrzejsza dyscyplina. Jeśli tego nie będzie, nie zdołamy odpowiednio wykorzystać zasobów zainwestowanych w modernizację techniczną” – oznajmił w ubiegłym miesiącu.

KR/Biełsat/PAP

Zobacz też
Komentarze