Mniej studentów na białoruskich uczelniach


W dziewięcioipółmilionowej Białorusi na studia wyższe w tym roku zostanie przyjętych 79,3 tysięcy studentów – poinformował w poniedziałek wiceminister oświaty Aliaksandr Żuk. Bezpłatnie będzie studiowało 30,5 tysiąca – o 5,2 procent mniej niż w ubiegłym roku.

Reszta – 47 tysięcy będzie studiowała odpłatnie. Oznacza to redukcję miejsc o 15 procent w porównaniu do roku ubiegłego. W związku z niżem demograficznym, świadectwa maturalne w tym roku otrzyma nie więcej niż 59 tysięcy osób – o sześć tysięcy mniej niż rok temu.

Największe redukcje miejsc na białoruskich uczelniach wyższych dotknęły wydziałów ekonomii, zarządzania i prawa. Zwiększono przyjęcia na kierunki informatyczne, nanotechnologię, biotechnologię oraz wydziały budownictwa uczelni politechnicznych.

Dwa lata pracy przymusowej

Specyfiką białoruskiego systemu edukacji wyższej jest dwuletnia przymusowa praca, często za małą pensję, we wskazanym przez państwo zakładzie pracy w dowolnym miejscu na Białorusi. Przymus obejmuje wszystkich studentów, którzy pobierali naukę bezpłatnie. Białoruskie władze motywują to koniecznością zrekompensowania przez studenta państwowych środków wydanych na jego edukację. Studenci, którzy sami opłacali studia, mogą od razu po ukończeniu wyższej wybierać miejsce pracy samodzielnie. Białoruś jest jedynym państwem na kontynencie europejskim nie objętym Procesem Bolońskim. Białoruskie dyplomy nie są w związku z tym uznawane za granicą.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze