Mińskie władze nie chcą dopuścić do konferencji Borysa Niemcowa


Białoruska opozycyjna Zjednoczona Partia Obywatelska(AGP) planowała przeprowadzić konferencję prasową rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa. Okazało się, że żaden miński hotel nie dysponuje wolną salą konferencyjną.

Jak informuje przewodniczący AGP Anatol Labiedźka – przedstawiciele partii zwracali się do kilku mińskich hoteli m.in. „Wiktorii”, „Europy” i „Crown Plazy”. Pracownicy hoteli twierdzili za każdym razem, że wszystkie terminy są zajęte, jednak nieoficjalnie dawali do zrozumienia, że muszą konsultować się ze swoimi przełożonymi. Ostatecznie konferencja odbędzie się w siedzibie AGP, a dyskusja w siedzibie partii Białorusi Front Ludowy.

Niemcow, jak przypomniał białoruski polityk, był uznawany na Białorusi za personę non grata od 2002 r. Jednak okres zakazu wjazdu na Białoruś upłynął i rosyjski polityk teoretycznie może przyjechać do Mińska.

Według Labiedźki prezydent Łukaszenka „ma alergię” na rosyjskiego polityka, który niejednokrotnie krytykował białoruski reżim. Niemcow niedawno przyłączył się do prowadzonej przez europosła Marka Migalskiego kampanii uwolnienia dwóch więźniów politycznych Zmiciera Daszkiewicza i Mikałaja Statkiewicza. 24 kwietnia br. AGP planuje podpisać umowę o współpracy z reprezentowaną przez Niemcowa Republikańską Partią Rosji.

Jb/Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze