Rozeźlony Łukaszenka nawołuje do rozprawy z robotnikami


Białoruski prezydent niedawno podpisał dekret o zaostrzeniu dyscypliny pracy. Podczas wizyty w Mohylewskich Zakładach Drzewnych zachęcał dyrektora do ostrej rozprawy z krnąbrnymi pracownikami.

„Bierzcie sprawy w swoje ręce – w żelazne rękawice i działajcie” – powiedział podczas wizyty w Mohylewie, informuje Interfax.

Białoruski prezydent dopytywał się czy dekret zadowala szefostwo firmy. „Zadowala” – potwierdział generalny dyrektor.

„Chcemy osiągnąć główny cel, żebyś stał się [prawdziwym red.] naczelnikiem jak na Zachodzie, żeby wszyscy pracowali jak na baczność. Czy taki dekret wystarczy do tego?” – zapytał Łukaszenka i znowu otrzymał twarde zapewnienie.

„Kto odejdzie – tego na roboty przymusowe”

„Czy zakończył się odpływ twojej siły roboczej? Weź pod uwagę, że oni [robotnicy red.] nie mają prawa zwalniać się bez twojej wiedzy. A kto odejdzie – tego na roboty przymusowe” – zarządził szef białoruskiego państwa.

Białoruski prezydent przyznał, że w przedsiębiorstwie zatrudnionych przymusza się do pracy: „Tak, zatrzymujemy tu ludzi siłą”. Łukaszenka wyjaśnił powody takich rozwiązań – jego zdaniem pracownicy nie wywiązali się z zadań i przez nich przedsiębiorstwa poniosły straty. Łukaszenka zażądał, by robotnicy firm drzewnych w tym i następnym roku zrobili to, czego nie udało im się zrobić w ciągu ostatnich pięciu lat – czyli zmodernizować swoje zakłady.

Odejście z pracy tylko za zgodą dyrektora

Łukaszenka 7 grudnia podpisał dekret dotyczący pracowników przemysłu drzewnego, który de facto zmienia treść zawartych przez nich umów o pracę. W okresie realizacji projektów inwestycyjnych robotnicy będą mogli rozwiązać umowę jedynie za zgodą pracodawcy. Zmienia się również forma wypłaty wynagrodzeń: cześć pensji zostanie zamieniona na dodatek pieniężny, który w przypadku rezygnacji z pracy zatrudniony będzie musiał zwrócić. Sąd będzie zobligowany wydać decyzję o zwrocie tych pieniędzy w ciągu trzech dni i gdy pracownik nie będzie dysponował takimi środkami – zostaną mu one potrącone z przyszłych wypłat lub będzie musiał odpracować przymusowo.

Dekret obejmuje 9 zakładów. Łukaszenkę rozeźliło, że firmy nie wypełniły jego wcześniejszego rozporządzenia z 2007 r. dot. modernizacji przemysłu drzewnego, dlatego postanowił zastosować środki specjalne. Opozycyjni komentatorzy nazwali te działania powrotem pańszczyzny.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze