Areszty i grzywny za udział w obchodach dnia pamięci powstańców styczniowych


27 października w Świsłoczy przedstawiciele białoruskich środowisk demokratycznych jak co roku uczcili pamięć powstańców styczniowych. Uroczystość zakończyła się zatrzymaniami.

W Świsłoczy znajduje się pomnik Konstantego Kalinowskiego – dowódcy powstania styczniowego na terenie Litwy i dzisiejszej Białorusi oraz przywódcy powstania Romana Traugutta. W poniedziałek przedstawiciele białoruskich środowisk demokratycznych uczcili pamięć poległego powstańca składając kwiaty pod pomnikiem straconych powstańców oraz na grobie brata Konstantego Klinowskiego – Wikora. Uczestnicy wydarzenia odwiedzili również siedzibę rodu Kalinowskich w pobliskiej Jakuszówce.

Po zakończeniu imprezy milicja aresztowała cztery osoby. W środę miejscowy sąd skazał zatrzymanych Anatolija Baljuka, Wikora Desatnika i Jurija Hlebnika na kary grzywny w wysokości w przeliczeniu ok. 350 zł za udział w nielegalnym zgromadzeniu oraz używanie nielegalnej symboliki – historycznych biało -czerwono-białych flag Białorusi. Rozprawę prowadziła sędzia Żanna Sohubik, która nie zgodziła się na wezwanie świadków. Również milicjanci nie byli w stanie zademonstrować nagrań wideo z miejsca akcji.

Niewygodny bohater

Konstanty Kalinowski (Kastuś Kalinouski) był aktywnym działaczem białoruskiego odrodzenia narodowego – wydawcą pierwszej gazety w języku białoruskim „Mużyckaja Prauda”. Jest uważany z bohatera narodowego przez Białorusinów, Litwinów i Polaków. Białoruskie władze maja kłopot z niewygodnym bohaterem narodowym. W białoruskich podręcznikach Kalinowski przedstawiany jest w niekorzystnym świetle, jak za czasów ZSRR- był bowiem rzecznikiem uniezależnienia się Litwy od Rosji i powrotu do idei federacji polsko-litewskiej. Głosił również hasła wyzwolenia i uwłaszczenia chłopów.

W pierwszych latach białoruskiej niepodległości ustanowiono order im. Kalinowskiego, jednak nikt nie został nim uhonorowany, a w 2004 r. to odznaczenie państwowe zostało zlikwidowane. Zdaniem historyków białoruskie władze nie chcą wspominać o Kalinowskim, ponieważ boją się reakcji Rosji – powstaniec walczył z Rosjanami i został przez nich powieszony w marcu 1964 r. w Wilnie.

W Polsce Kalinowski patronuje programowi stypendialnemu dla białoruskich studentów relegowanych z uczelni za działalność opozycyjną.

Biełsat/charter97.org

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze