Wymuszone zeznania – opozycjonista siedzi


Ukraiński portal „Korrespondent” opublikował wideo, na którym nielegalny emigrant z Indii opowiada, jak wymuszano od niego zeznania oskarżające białoruskiego opozycjonistę Witala Kousza. Aktywista na ich podstawie trafił do aresztu – z zarzutami o współudział w szmuglowaniu emigrantów do Polski.

Mężczyzna przedstawiający się jako Maninder Singh opowiada, że został zatrzymany na granicy białorusko-polskiej w nocy z 14 na 15 maja. „Dwa miesiące trzymali mnie w więzieniu, byłem głodzony i bity. Pokazywali mi fotografie nieznanych ludzi i domagali się żebym powiedział, że ci ludzie mi pomagali. 6 lipca, zawieźli nas autobusem żebyśmy rozpoznawali nieznany mi dom. Milicjant, wziął moja rękę i zmusił mnie żebym wskazał jakiś budynek. Przyznaję, że oskarżyłem nieznanych mi ludzi, bo zostałem zmuszony do tego głodem i torturami. Chciałem wrócić jak najszybciej do domu” – opowiada w przed kamerą człowiek legitymujący się hinduskim paszportem wystawionym na nazwisko Singh.

W wyniku oskarżeń do aresztu trafił brzeski opozycyjny aktywista Wital Kousz. 1 września do jego mieszkania wdarła się grupa mężczyzn ubranych po cywilnemu, którzy na oczach żony i małego dziecka pobili go i wywieźli w nieznanym kierunku samochodem. Okazało się potem, że zatrzymania dokonali funkcjonariusze białoruskiej Straży Granicznej. Rodzina odnalazła porwanego w areszcie śledczym nr. 7 w Brześciu, w którym przebywa do dziś. Śledztwo w tej sprawie prowadzi brzeski oddział Komitetu Śledczego przy Prezydencie RB.

Kausz, jak podaje portal organizacji broniącej praw człowieka „Wiasna”, był kilkakrotnie zatrzymywany w czasie akcji protestów. W 2010 r. brał udział w obserwacji wyborów prezydenckich.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze