Daszkiewiczowi grozili w więzieniu gwałtem


Skazany na ponad 2,5 roku wiezienia lider Młodego Frontu już tydzień prowadzi głodówkę protestacyjną w karcerze mozyrskiej kolonii karnej.

„Chcecie zniszczyć słowiańską rasę”

Kłopoty więźnia rozpoczęły się już w momencie przyjazdu do nowej kolonii na początku września. Jak podaje portal internetowy Młodego Frontu, szef kolonii Jurij Zborouski zaciekawił się wyznaniem więźnia. Gdy dowiedział się, że Daszkiewicz jest protestantem, nie omieszkał wyrazić zdania na ten temat. „Te wasze sekty to nasładzają się Zachodem , żeby zniszczyć słowiańską rasę”.

Szykany spadły na więźnia po tym, gdy odmówił sprzątania tzw. „kwarantanny” czyli oddziału, do którego trafiają nowi więźniowie, co w więziennej kulturze jest upokorzeniem. Zebrała się wtedy siedmioosobowa komisja, która miała osądzić „postępek” więźnia. „Co myślisz, że będziesz się czegoś domagać – ty baptysto, alkoholiku zaszyty, pedale. Jesteś zwykłym gównem, a nie premierem Francji” – takimi słowami miał się do niego zwrócić dyrektor Kolonii Jurij Zbarouski.

„Ty debilu, tępa mordo”

Pozostali członkowie komisji tez nie przebierali w słowach, wyzywając go od debili, tępych mord. Gdy Daszkiewicz, według relacji, miał powiedzieć, że nie zamierza w taki sposób rozmawiać – otrzymał naganę i skasowano mu wszystkie widzenia długoterminowe.

„Oni cię już wydymają”

Następnie w baraku Daszkiewicza, w którym mieszkało jeszcze 40 innych więźniów znaleziono żyletkę. Jednak to on jako jedyny został oskarżony o posiadanie ostrego narzędzia. Opozycjonista ogłosił wtedy głodówkę – na co naczelnik oddziału karnego miał powiedzieć „Ja cię do błatnych (przestępców kryminalnych- red.) wyślę , oni cię wydymają”. Strażnicy więzienni, zagrozili tez, że otrzyma status więźnia o skłonnościach samobójczych, co, zdaniem aktywistów Młodego Frontu, daje administracji więziennej alibi w przypadku, gdy więźniowie przydarzy się coś złego.

„W rozmowie ze mną, szef oddziału karnego zagroził, że jak coś się wydostanie do mediów – pogorszą się warunki Daszkiewicza” – napisała na stronie internetowej organizacji narzeczona opozycjonisty Nasta Pałażanka – podkreślając, że jednak nie ma innego wyjścia niż informowanie opinii publicznej o takich drastycznych przypadkach.

O groźbach gwałtu mówił ostatnio podczas konferencji w Warszawie b. więzień polityczny Zmicer Bandarenka, opowiadając o naciskach jakim podlegają więźniowie sumienia na Białorusi.

Daszkiewicz został aresztowany w przeddzień wyborów prezydenckich 19 grudnia 2010 r. i skazany na dwa lata więzienia za rzekoma napaść na przechodniów. W sierpniu br. wyrok przedłużono o kolejne 8 miesięcy, za „złośliwe niepodporządkowywanie się nakazom administracji kolonii.”

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze