Za obrazę milicji. Bloger z Brześcia zapłaci ogromną grzywnę

Foto

Już tradycyjnie jeszcze przed początkiem rozprawy salę zapełnili milicjanci w cywilu. Zdjęcie: belsat.eu

Dziś rano sąd w Brześciu skazał blogera i działacza Ruchu „O wolność” Siarhieja Piatruchina za zniesławienie milicjantów – informuje korespondent Biełsatu.

Internetowy aktywista, który od lat ujawnia nadużycia władz i brutalność milicji z Brześcia, zapłaci państwu 9180 rubli (16 560 złotych). Doliczając odszkodowania dla milicjantów, bloger straci za swoją działalność 17 680 rubli (31 891 złotych). Na zapłacenie całej kary Siarhiej Piatruchin ma miesiąc. Do tego czasu nie może opuścić Białorusi, a na jego majątek nałożono areszt.

Skazany powiedział korespondentowi Biełsatu, że przyjął wyrok z ulgą, bo „szykował się na coś gorszego”. Prokurator domagał się bowiem dwóch lat pozbawienia wolności w otwartym zakładzie poprawczym.

– Na moim przykładzie chcą pokazać społeczeństwu, że i z blogerami mogą zrobić wszystko. A o was [zwykłych obywatelach] w ogólnie nie ma co mówić, nic dla nich nie znaczycie – powiedział Piatruchin.

Przy czym skazany podkreślił, że planuje zaskarżyć wyrok, który uważa za motywowany politycznie.

– To hańba dla wolności słowa, to atak na wszystkich aktywnych ludzi, których interesów broniłem – podkreślił bloger i dodał, że nie przerwie swojej pracy.

Winą Piatruchina było opublikowanie nagrania o pobiciu przez milicjantów w 2016 roku Pauła Kaminskiego. Sędzia Alaksandr Siemianczuk uznał blogera winnym zniesławienia i obrazy brzeskich funkcjonariuszy Siarhieja Ihnaciuka, Dzmitra Jakuszewicza, Ihara Halancicza i Siarhieja Takuna.

Sędzia Alaksandr Siemianczuk skazuje blogera. Zdjęcie: belsat.eu

Siarhiej Piatruchin jest znanym brzeskim blogerem, prowadzącym kanał Narodnyj Rieportior (reporter ludowy – belsat.eu) na YouTube. Od lat demaskuje on nadużycia władz, urzędników i służb mundurowych w Brześciu. Jest on też stałym uczestnikiem i propagatorem protestów przeciwko otwarciu fabryki akumulatorów kwasowo-ołowiowych w Brześciu.

Bloger jest prześladowany za swoją działalność podczas protestów i nagłaśnianie urzędniczych samowoli. Był wielokrotnie zatrzymywany, aresztowany, skazywany na kilkudniowe kary pozbawienia wolności i grzywny.

“Na ziemię, ręce na plecy!”- zamaskowani milicjanci wdarli się do białoruskiego blogera

mh,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze