Sytuacja nadzwyczajna: Białoruś czasowo ograniczy eksport ropopochodnych

Koncern Biełnaftachim podjął decyzję o czasowym ograniczeniu eksportu produktów ropopochodnych. Powodem jest spadek jakości rosyjskiej ropy dostarczanej na Białoruś.

Poinformował o tym dziś prezes Biełnaftachimu Uładzimir Sizou. Powiedział o tym podczas spotkania sztabu kryzysowego powołanego w związku ze spadkiem jakości ropy w rurociągu Przyjaźń.

– Biorąc pod uwagę kampanię siewną i istniejące ryzyko przetwarzania surowca o obniżonej jakości, przyjęliśmy decyzję o tymczasowym ograniczeniu dostaw produktów ropopochodnych na eksport – poinformował prezes białoruskiego koncernu naftowego.

Rosjanie uważają, że Białorusini nie mają prawa podnosić cen za tranzyt ropy

– Ograniczenia mają charakter tymczasowy. W miarę poprawy sytuacji, dostawy dla naszych zagranicznych kontrahentów będą wykonywane – podkreślił Sizou.

Wicepremier Białorusi Ihar Laszenka oświadczył, że białorusko-rosyjskie spotkanie w sprawie dostaw ropy zaplanowane jest na 23 kwietnia.

– Załoga Biełnaftachimu i dyrektorzy petrochemii pojadą do Transnieftu we wtorek w następnym tygodniu w celu przedyskutowania sytuacji – powiedział Laszenka.

Według wicepremiera sytuacja jest nadzwyczajna. Nagły wzrost poziomu węglowodorów chlorowanych w ropociągu wymaga optymalizacji pracy zakładów.

– Moment jest dość newralgiczny. Właśnie trwają siewy, paliwo jest potrzebne jak nigdy. W związku z tym nasze produkty są też pożądane na rynkach zagranicznych. Ceny są teraz najwyższe, dlatego mamy zarówno straty ekonomiczne, jak i technologiczne – stwierdził Laszenka.

Białoruski państwowy koncern naftowy poinformował w piątek o nagłym spadku jakości ropy płynącej z Rosji rurociągiem Przyjaźń. Problem zauważono w petrochemii w Mozyrzu. Strona białoruska twierdzi, że wielokrotny wzrost zawartości węglowodorów chlorowanych w ropie może doprowadzić do korozji ropociągu, zniszczenia kolektorów i systemów chłodzenia. Konieczność przerwania produkcji i naprawy instalacji oznacza dla Białorusi setki milionów dolarów strat, informuje Biełnaftachim.

Rosyjski koncern Transnafta przyznał, że do ropociągu trafiła partia ropy o niższej jakości. Doradca prezesa firmy poinformował, że awaria zostanie usunięta to 23 kwietnia.

Wcześniej Białoruś oświadczyła stronie Rosyjskiej, że czasowo zamknie ropociąg Przyjaźń w celu remontu. Decyzja ta zapadła na wniosek prezydenta Alaksandra Łukaszenki, który oskarżył Rosję o ograniczanie białoruskiego eksportu.

Rosja nie chce, by Białoruś zamknęła i remontowała ropociąg Przyjaźń

ii,pj/belsat.eu wg BiełTA

Zobacz też

Wiadomości