Policja zatrzymała w Moskwie demonstrujących w obronie dziennikarza Safronowa

Policja w Moskwie zatrzymała około 10 osób, które pod aresztem śledczym więzienia Lefortowo demonstrowały w obronie podejrzanego o zdradę stanu byłego dziennikarza gazety Kommiersant Iwana Safronowa.

Wśród zatrzymanych są pracownicy mediów. Niektórzy z nich to dawni koledzy Safronowa z Kommiersanta, jednego z najważniejszych dzienników w Rosji.

Jedna z zatrzymanych podczas akcji solidarności z dziennikarzem Iwanem Safronowem. Zdj Sergei Savostyanov / TASS / Forum

Z powodu plakatu „Dziennikarstwo nie jest przestępstwem – wolność dla Iwana Safronowa!” policja zabrała na komisariat Sofię Rusową, należącą do związku zawodowego dziennikarzy.

Rosyjski dziennikarz podejrzany o współpracę ze służbami Czech

Inna spośród zatrzymanych, dziennikarka Kommiersanta Anna Powago, napisała na Facebooku, że policjanci powiedzieli jej i kilkorgu jej kolegom, że zatrzymują ich z powodu T-shirtów z hasłem w obronie Safronowa.

– Mówią, że T-shirty są równoważne plakatom – wyjaśniła.

Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji (FSB) ma w poniedziałek przedstawić Safronowowi zarzuty. Pod aresztem zebrało się około stu osób, by wyrazić dla niego swoje poparcie.

W obronie Safronowa wystąpili w poniedziałek dziennikarze akredytowani na Kremlu, pracujący dla dzienników: RBK, Wiedomosti i Moskowskij Komsomolec, dla państwowej agencji TASS i rządowego dziennika Rossijskaja Gazieta oraz dla niezależnej telewizji Dożd.

– Wspólnie, ramię w ramię, pracowaliśmy na setkach spotkań, przelecieliśmy tysiące kilometrów – napisali dziennikarze tych czołowych mediów o Safronowie, który również kiedyś pracował na Kremlu.

Napis na plakacie trzymanym przez uczestniczkę protestu: „Wokół tylko ciernie, ciernie, ciernie, a kiedy gwiazdy?” Sergei Savostyanov / TASS / Forum

Ocenili Safronowa jako człowieka profesjonalnie wykonującego swój zawód, choć jego materiały mogły budzić niezadowolenie, np. przedstawicieli służb specjalnych. Niektórzy z dziennikarzy wyrazili przekonanie, że Safronow nie mógł dopuścić się zdrady stanu ze względu na osobistą uczciwość i patriotyzm.

Problemy Roskosmosu: szpiedzy i Gagarin w windzie

Media niezależne w Rosji zwróciły już wcześniej uwagę, że rosyjskie służby musiały „prześwietlić” Safronowa w okresie jego pracy dziennikarskiej na Kremlu i wówczas nie miały do niego zastrzeżeń.

Były dziennikarz Kommiersanta i Wiedomosti, a od maja pracownik agencji kosmicznej Roskosmos, został zatrzymany w zeszłym tygodniu. Śledczy utrzymują, że w 2017 roku Safronow przekazał przedstawicielowi czeskich służb specjalnych tajne dane na temat dostaw broni rosyjskiej do jednego z krajów Bliskiego Wschodu. Dziennikarz nie przyznaje się do winy. Sąd nakazał umieszczenie go w areszcie śledczym, obrońcy złożyli apelację, która zostanie rozpatrzona 16 lipca.

jb/belsat.eu wg PAP

Wiadomości